Jeszcze do końca czerwca można zbierać zielone jednoroczne szyszki sosny. Mikstury z sosny mają intensywny żywiczny smak i wszechstronne zastosowanie: działanie bakteriobójcze, odkażające i wykrztuśne, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze. Ponoć nalewki były stosowane dawniej przy bólach serca i nadciśnieniu. Można by pisać i pisać, bardziej szczegółowo o działaniu sosny można przeczytać tutaj. Widać z powyższych, że szyszki zbierać warto. To własnie żywicy z iglastych drzew zawdzięczamy dobroczynne działanie bursztynu, o którym pisałam tutaj. Nie musimy jednak wybierać się nad morze w poszukiwaniu bursztynu, podobny surowiec jest na wyciągnięcie ręki w każdym iglastym lesie. Ja swoje szyszki już zebrałam i dzięki inspiracji pinkcake, wiedziałam mniej więcej co z nimi zrobić, chociaż nie wszystko do końca perfekcyjnie mi się udało. Po zrobieniu podstawowego sosu lub dżemu, można go dodawać do wielu różnych dań. U mnie sprawdził się rewelacyjnie w koktajlu i cieście ale podejrzewam, że zastosowań znalazłoby się znacznie więcej. Przy dodawaniu do dań i wypieków, lepiej zacząć od mniejszej ilości, szyszki naprawdę intensywnie żywicznie smakują.