Mamy właśnie niedługi sezon na szparagi. Warto go wykorzystać, bo szparag to bardzo wartościowe warzywo. I smaczne. Mnie szparagi smakują najbardziej w wersji najprostszej. A do zielonych szparagów, uwierzcie mi, jak ulał pasują słodkie bataty. Te dwa smaki i dwie różne konsystencje, znakomicie się uzupełniają i wydobywają nawzajem swoje zalety. Nie potrzeba wtedy wiele składników czy przypraw. Oliwa, sól, pieprz, dowolne pesto lub sos (choć można i bez sosu się obyć), coś surowego na posypkę. I już możemy cieszyć się nadchodzącym latem.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bataty.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bataty.... Pokaż wszystkie posty
wtorek, 31 maja 2016
poniedziałek, 14 marca 2016
CZEKOLADOWE CIASTO Z BATATEM
Brownie to moja słabość, słabość do czekolady. Eksperymentuję więc na wszystkie sposoby, tak żeby uzyskać kompromis pomiędzy smakiem i zdrowotnością. Poprzednie moje eksperymenty znaleźć można tu tu i tu. A dziś eksperyment z batatem i bananem w roli głównej. Jest to może bardziej ciasto czekoladowe niż brownie, ale i tak jest pyszne.
sobota, 3 października 2015
PROSTE CURRY Z DYNI I BATATA
Mamy teraz sezon na dynie, wykorzystujmy go jak tylko się da. Moje ulubione dynie to hokkaido, z bardzo prostego powodu, NIE TRZEBA ICH OBIERAĆ. Kto kiedykolwiek próbował obrać dynię, z pewnością mnie zrozumie i doceni dynię hokkaido. Jest bardzo pyszna i nie sposób jej pomylić z żadną inną, wygląda tak i ostatnio zrobiła się bardzo popularna. A że pomału nadchodzą chłodniejsze dni, dziś lekko rozgrzewające, proste curry. U mnie z dodatkiem batata, bo smętniał na stole, ale z powodzeniem można go pominąć. Moje curry jest proste, niektórzy mogliby powiedzieć że trochę oszukane, bo bez skomplikowanych składników, tylko przyprawa curry i mleko kokosowe. Ale czasem takich składników po prostu nie ma pod ręką, a wystarczy dobra przyprawa curry i można się smakiem dyni cieszyć.
sobota, 30 maja 2015
ZUPA RESZTKOWA
Batat to super warzywo, słodkie, smaczne, łatwiejsze w obróbce niż dynia. Ja bataty uwielbiam w każdej formie - na słodko, na słono, pieczone, grillowane, duszone, w formie puree. Ale wiem, że nie każdy lubi. Nie każdy też wie, że można je przyrządzać na wiele różnych sposobów, nie tylko gotować jak ziemniaki. Gotowanie batatów to wręcz dla mnie trochę profanacja, kiedy już nie mam czasu na nic innego, to chociaż te ugotowane bataty zmiażdżę z oliwą lub masłem, czosnkiem i solą na puree. A w zupie bataty są naprawdę nie do pokonania. Chociażby w takiej jak dzisiejsza - jest w niej tylko pół batata a można by tę zupę spokojnie nazwać kremem z batata. I jaki piękny kolor. Batat rządzi!!!
niedziela, 19 października 2014
WYTRAWNE PLACKI Z BATATÓW
Urlop w górach, w Polsce i w październiku to był dość ryzykowny pomysł. Na wszelki wypadek zabrałam całą górę swetrów, kurtek i ciepłych getrów. Niepotrzebnie, los obdarzył nas niesamowitą wprost pogodą i niesamowitymi jesiennymi kolorami. Okazało się, że w Karkonoszach jesień jest właśnie w pełnym rozkwicie a słońce nieźle grzeje.
W trakcie tego urlopu powoli nadeszło też to, co miało przez ten czas nadejść. Odpoczęłam od pracy, od kuchni, od bloga, było mi to bardzo potrzebne i w końcu STĘSKNIŁAM SIĘ ZA GOTOWANIEM.
Dookoła jest pięknie i kolorowo, to u mnie na talerzu też dziś kolorowo i jesiennie. Placki z batatów wg przepisu z bloga choosing raw.
niedziela, 10 sierpnia 2014
PROSTE JEDZENIE
Dzisiejsza zapiekanka to takie moje prywatne "comfort food", proste jedzenie, które daje mi poczucie bezpieczeństwa, przyjemność i nigdy nie zawodzi.
Z biegiem czasu i w miarę poszerzania moich kulinarnych doświadczeń, coraz bardziej cenię sobie prostotę. Miło jest od czasu do czasu poszaleć, ale często takie najprostsze z możliwych jedzenie jest nie do pobicia. Oto przykład - nie znam żadnej potrawy z bobu która smakowała by mi bardziej niż młody ugotowany bób z oliwą, solą i pieprzem. A Adam latem je głównie młode ziemniaki z koperkiem i masłem - i cieszy się nimi jak dziecko. Ta zapiekanka to też takie jedzenie - bierzesz warzywa jakie akurat masz pod ręką, mogą być resztki, kroisz, wkładasz do naczynia, zalewasz oliwą i dalej piecze się samo. Mało pracy, jedzenia bardzo dużo, a z każdym odgrzaniem coraz lepsze.
sobota, 18 stycznia 2014
SAŁATKA OBIADOWA Z BATATEM
Mimo zimy i naprawdę nie najprzyjemniejszej pogody, jakoś mnie wzięło na sałatki. Tym razem taka bardziej obiadowa, z ciepłym pieczonym batatem. Słodko-słona, lekko kwaskowa i z dużą ilością czosnku. Pycha, wystarczy jeden batat i mamy sałatkę na dwa dni.
środa, 16 października 2013
ZUPA Z DYNI, BATATÓW I GRUSZEK
Z tego, co było pod ręką, powstała fascynująca jesienna zupa, zupełnie inna niż te, które jadałam do tej pory. Wyraźnie słodka i rozgrzewająca, z ostrą nutą pieprzu i imbiru. No i kolor - przepiękny, chyba najbardziej pomarańczowa zupa jaką do tej pory zrobiłam.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
CURRY Z KALAFIORA I BATATA ZE SZPINAKIEM
Tym razem danie z ostatków zimowej pogody. Ale może się przydać i później, zawsze zdarzają się chłodniejsze dni, apetyt na coś pożywnego i gorącego. Przepis z bloga Bea w kuchni, który jest niezastąpiony, wszystko co proponuje Bea jest pyszne i aromatyczne, nie ma słabszych dań. Wprowadziłam trochę zmian składników, ale rdzeń przepisu pozostał niezmieniony.
Wiem na pewno co zmienię następnym razem - koncentrat pomidorowy nie jest konieczny, zastąpię go sokiem z cytryny lub pastą tamaryndową. Mogłam to zrobić od razu ale pomyślałam sobie, że sprawdzę jak ta potrawa powinna smakować i wtedy się okaże.
Nie będę też już dodawać ciecierzycy - w daniu jest soczewica i moim zdaniem to wystarczy, bez ciecierzycy będzie lżejsze, choć ją uwielbiam, tu nie jest mi potrzebna.
To tyle uwag, bo poza tym było pyszne. Bea, jesteś wielka!!!
poniedziałek, 15 października 2012
TROCHĘ SŁOŃCA BURĄ JESIENIĄ
Trudno o bardziej słoneczne warzywo, no może z wyjątkiem dyni.
Najpyszniejsza forma batatów jaką kiedykolwiek jadłam. I chyba również najprostsza.
Najpyszniejsza forma batatów jaką kiedykolwiek jadłam. I chyba również najprostsza.
Przepis znalazłam kiedyś na tym blogu, robiłam wielokrotnie, i po jakimś czasie opracowałam sposób jaki najbardziej mi smakuje.
niedziela, 15 lipca 2012
PIECZONE WARZYWA Z ZIOŁAMI
Potrawa może banalna i oczywista ale wcale z tego powodu nie mniej smaczna. Warzywa upieczone w piekarniku najprościej jak się da, bez krojenia nawet, polane czymś w rodzaju ziołowego dressingu z moich osobistych upraw balkonowych, z których jestem bardzo dumna. To mój pierwszy rok tych upraw - z nasionek - eksperyment zakończony pełnym sukcesem, wbrew przekonaniom pewnych osób, twierdzących jakobym była permanentnym zabójcą roślin.
Potrawa robi się naprawdę sama, a zestaw ziół, dobrany wg kryteriów "daję wszystko co wyrosło", pewnie nie jest książkowy ale sprawdził się znakomicie i smakuje mi niewiarygodnie.
Dobór warzyw zresztą był równie przemyślany i obejmował wszystko co leżało na stole i nieszczęsną cukinię z lodówki, której uparcie próbuję się w ten sposób pozbyć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










