Zbliża się powoli sezon na kwiaty czarnego bzu. Żeby należycie go wykorzystać, należy udać się do lasu, wypatrzeć krzaki czarnego bzu, poczekać aż dobrze rozkwitną, po czym pracowicie je zebrać. A kiedy już je mamy, co z nimi zrobić? Otóż można zrobić z nich syrop - na różne sposoby - tutaj w wersji prostszej i nieco bogatszej. Ale kiedy nie chce nam się stać nad garem, najprościej, najtrwalej i bardzo smacznie, będzie kwiaty po prostu USUSZYĆ.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiaty.... Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 16 maja 2016
czwartek, 20 czerwca 2013
SYROP Z KWIATÓW CZARNEGO BZU W NIECO INNEJ WERSJI
Zachęcona poprzednimi próbami z kwiatami bzu, przystąpiłam do niego i w tym roku.W tym celu udaliśmy się na wycieczkę i udało nam się znaleźć bez w pełnym rozkwicie, i nie przy drodze a w samym środku wielkiej łąki. Ale chciałam żeby było inaczej niż zwykle. Mój poprzedni syrop był klasyczny, więc tym razem skorzystałam z przepisu zamieszczonego przez Margot z bloga kuchnia Alicji, gdzie oprócz bzu znalazły się cytryny, pomarańcze i wino. Skład brzmiał wielce obiecująco.
środa, 6 czerwca 2012
SYROP Z KWIATÓW CZARNEGO BZU I AKACJI
Taki syrop robiłam już w zeszłym roku ale wtedy nieco inaczej - trzymając się przepisu jaki znalazłam u Bei. Był dobry, ale przede wszystkim wyszło go za dużo i był za mało kwaskowy, no i przerażała mnie olbrzymia ilość białego cukru. W tym roku więc porcję zmniejszyłam, dałam cukier trzcinowy i zwiększyłam ilość cytryny. A że przy okazji Adam zebrał również trochę kwiatów akacji i nie bardzo wiedzieliśmy co z tak małą ilością zrobić, dorzuciłam je również do kwiatów bzu.
Subskrybuj:
Posty (Atom)