Znów mam dostatek topinamburu i ciężko myślę do czego jeszcze można go włożyć. Całe szczęście, że lubię jego smak i uważam, że dodatek topinamburu w potrawach zdecydowanie je wzbogaca. Uwielbiam też grzyby i korzystam z każdej okazji, żeby chociaż odrobinę ich z lasu przywieźć. Udało się uzbierać trochę młodziutkich opieniek, topinambur nadal leży na stole w obfitości, a w lodówce miałam dyniowe puree. Dynia, topinambur i grzyby to odtąd moje nowe ulubione połączenie, wszystkie składniki idealnie do siebie pasują. Do tej potrawy polecam dynię hokkaido, że względu na trochę mniej słodki niż innych dyń smak. Risotto w moim wydaniu nie jest z całą pewnością klasyczne, choćby dlatego że składa się z ryżu brązowego a nie specjalnego do risotto. Nie jest też przygotowywane z taką pieczołowitością jak klasyczne, dzięki temu jest prostsze, nie użyłam też wina. Natomiast z całą pewnością jest to przepyszna potrawa, w której główną rolę grają grzyby, topinambur i dynia, a ryż jest tylko dopełnieniem.
Inspiracja tutaj.