W absolutnej niemocy, po ciężkiej i wyczerpującej pracy, popełniłam taką oto obiadową sałatkę, z tego co leżało w lodówce i wołało o pomoc. Rzodkiewki już były nie do zjedzenia na surowo, zmiękły i oklapły a kalarepka sucha i trochę zdrewniała. Bób też już wołał o zmiłowanie. No i jak zwykle sałatka wyszła rewelacyjna. Pomimo ponad dwóch lat spędzonych w kuchni cały czas mnie zdumiewa jak pyszne może być takie proste jedzenie. Cały weekend się nią żywiłam, a i Adam się załapał.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalarepka.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kalarepka.... Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 7 lipca 2014
środa, 17 lipca 2013
ZUPA Z BAZYLIĄ
Bardzo pyszna, łagodna ale też smaczna, lekko ziołowa zupa inspirowana tym przepisem. Ponieważ uwielbiam ostatnio kalarepkę a zupy z kalarepki uważam za przepyszne, i w tej zupie nie mogło jej zabraknąć.
sobota, 25 maja 2013
NIESAMOWITY KREM Z KALAREPKI Z MLEKIEM KOKOSOWYM
TO MOJA AKTUALNA ZUPA NUMER JEDEN!!!
Zupa z marchewki z mlekiem kokosowym była przepyszna, również z dodatkiem soczewicy. Ale krem z kalarepki z mlekiem kokosowym ją przebija. Zakochałam się w tym smaku. Nie od dziś kalarepka, którą nie wiem czemu rzadko jadam, mnie zaskakuje. Znalazłam przepis na blogu Zielenina ale usunęłam z niego ziemniaki, składnikiem podstawowym została kalarepka co moim zdaniem wyszło zupie na dobre i odebrało jej niemiecki rys. Dodałam trochę przypraw, no i zastąpiłam koperek świeżą kolendrą. To był strzał w dziesiątkę, pasuje idealnie. Wszyscy którym smakowała zupa marchewkowa z mlekiem kokosowym (a jest to jeden z najpopularniejszych wpisów na blogu): MUSICIE SPRÓBOWAĆ KREMU Z KALAREPKI Z MLEKIEM KOKOSOWYM!!!
czwartek, 30 sierpnia 2012
ZUPA KALAFIOROWA INACZEJ
Dawno nie było zupy, przez całe lato na gorące zupy po prostu nie miałam ochoty.
A teraz nagle poczułam taką chęć.
A teraz nagle poczułam taką chęć.
Zainspirował mnie przepis z bloga Kulinarne ekscesy ale sporo pozmieniałam, łącznie z technologią przygotowania - nie lubię brudzić niepotrzebnie naczyń, więc zrealizowałam to danie jednogarnkowo. Warzyw i ziół jest więcej, natomiast wypełniaczy mniej - nie lubię zup zaprawianych mąką, wolę zupy gęste od warzyw. Zrezygnowałam też z klusek, miałam dodać na końcu białą fasolę, jak w oryginale - ale zupa po zmiksowaniu była tak gęsta, że okazało się to zupełnie niepotrzebne. W ten sposób danie stało się bezglutenowe, bezjajeczne, w prosty sposób może też być wegańskie - wystarczy użyć bulionu warzywnego.
poniedziałek, 9 lipca 2012
RYBA Z KALAREPKĄ
Po dwóch tygodniach żywienia się prawie na surowo poczułam nagle nieprzepartą chęć na coś ciepłego. Ale też jednocześnie łagodnego w smaku i absolutnie bez stania nad gorącymi garnkami. Zainspirował mnie przepis z bloga Smakoterapia, nieskomplikowany sposób na delikatne duszenie, zestaw przypraw prosty i łagodny ale aromatyczny.
Ja jednak chciałam żeby potrawa była jednogarnkowa i stanowiła cały obiad.
Udało się. Jest ryba i warzywa, a w głównej roli kalarepka. Kalarepka - moje odkrycie - może być łagodną podstawą i wypełniaczem warzywnej potrawy jakiej długo nie mogłam znaleźć. Zamiast ziemniaków które jadam tylko w ostatecznej ostateczności.
Pyszna potrawa, którą przygotowałam w parę minut i nawet nie zdążyłam się spocić, a dalej robiła się już sama.
Subskrybuj:
Posty (Atom)