Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą awokado.... Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2019

KREATYWNY BRAK

Najlepsze pomysły rodzą się z braku. Najgorsze też ale ten przepis do nich nie należy. Skończyły się przemyślane składniki na koktajle, na stole zostały borówki i awokado, a w lodówce szpinak. Była też marchewka ale obawiałam się o końcowy efekt kolorystyczny. Wyszło pysznie, a kolor nawet lepszy niż myślałam.

piątek, 24 czerwca 2016

DWIE PYSZNE PASTY Z AWOKADO

Surowo i pysznie na upały. Jeść się nie chce, a tym bardziej nie chce się stać przy kuchni. W takiej sytuacji najlepiej sprawdzi się awokado. Pasty z awokado to moja miłość, tylko tak trudno kupić dobre, dojrzałe awokado. Bo niezbyt dojrzałe popsuje każdą przyjemność. Z moich doświadczeń wynika, że łatwiej o dojrzałe w przypadku awokado haas - takich ciemnych z chropowatą skórką. Tak więc jeśli tylko macie dobre awokado, to nie wahajcie się, te pasty pokocha każdy.

niedziela, 21 czerwca 2015

SMOOTHIE Z AWOKADO I MATCHA

Tak rzadko udaje mi się znaleźć w sklepie dojrzałe awokado. Bo takie, które w sklepie jet twarde jak kamień a dojrzewa w kuchni na stole, nie nadaje się według mnie. Często zdąży się zepsuć zanim zmięknie, a nawet jeśli zmięknie zdrowe, to ani smakiem ani konsystencją nie umywa się do takiego idealnego. Jeśli już takie awokado znajdę, to wtedy z reguły nie umiem się zdecydować co z nim począć. Czy pasta warzywna, czy słodka tarta czy krem. Wszystko pyszne, wszystko by się chciało na raz. A awokado tylko jedno lub dwa. No więc dziś coś pośredniego między kremem a smoothie. Awokado, banan, herbata matcha i mleko kokosowe. Pierwszy raz dodałam mleko kokosowe i nie zawiodłam się. Nadało miksturze niesamowitą puszystość. I w ogóle nie trzeba było dosładzać - krem był idealny w smaku i w konsystencji.
Poprzednie moje napoje z awokado i matcha tutaj i tutaj.


wtorek, 9 września 2014

SŁONO-SŁODKI NAPÓJ MARCHWIOWY - z awokado i imbirem

Miałam nie publikować tego przepisu. Uznałam że czwarty przepis z jednej książki to niezdrowa przesada. Ale...
Kiedy ten napój zrobiłam po raz pierwszy, uznałam że jest ok ale bez specjalnych emocji, zjadłam, wiem jak smakuje i wystarczy. Na drugi dzień wracając do domu, nie wiem sama jak to się stało, wstąpiłam do sklepu i kupiłam sok marchewkowy, no i zrobiłam napój po raz drugi. Na następny dzień przejechałam w panice pół miasta w poszukiwaniu soku marchewkowego, bo w poprzednim sklepie już nie było. A dnia następnego jeździłam po mieście w poszukiwaniu soku marchewkowego i awokado, które w międzyczasie też się skończyły. No i w ten sposób uzależniłam się od tego napoju. Skoro ja się uzależniłam, to poczułam się zobowiązana do rozpowszechnienia przepisu, może ktoś też się uzależni...


środa, 6 sierpnia 2014

KOLEJNA PASTA Z AWOKADO I ZESTAW WYJAZDOWY

Mój zestaw wyjazdowy, do którego długo dochodziłam, bo nie tak łatwo wymyślić coś co można zrobić w poranną godzinę tuż przed wyjazdem (niestety wieczorne przygotowywanie jakoś chyba nie jest dla mnie, przynajmniej dotychczas nigdy mi się nie udało). Chrupki chlebek, jakaś prosta pasta z awokado i mnóstwo owoców, to szybki i smaczny zestaw dzięki któremu jakoś żyję na krótszych wyjazdach..
Dziś w tym zestawie pasta z awokado i resztek, zupełnym przypadkiem chyba najlepsza jaką do tej pory zrobiłam.
.

środa, 30 lipca 2014

NA UPAŁY PROSTY CHŁODNIK - bezmleczny

5 minut i obiad gotowy, z pomocą ogórków i awokado z promocji pewnego marketu (dzięki nieograniczonej potędze fejsbuka posiadam ostatnio niezbędną wiedzę o tym, gdzie i kiedy lecieć do którego sklepu po promocyjne produkty). Chłodnik jest bardzo smaczny, zimny i bez gotowania a ja w upały tylko takie dania trawię. Ze zrobionych dwóch wersji - z bazylią lub z koperkiem, bardziej smakowała mi ta z bazylią, z koperkiem wychodzi bardziej klasycznie nudna.

sobota, 14 czerwca 2014

PASTA ZE SZCZYPIORKIEM I CHRZANEM

Pasty z awokado są absolutnie genialne. Cokolwiek do nich dodać smakuje wyśmienicie i ma rewelacyjną konsystencję. No i robią się błyskawicznie, co ma duże znaczenie. Dziś zrobiłam prostą wariację pasty z awokado i szczypiorkiem, używając szczypiorku z młodego czosnku. Efekt znakomity, wyszła mocno czosnkowa. Ale jeśli nie macie czosnkowego szczypiorku wystarczy dać zwykły szczypior i zmiażdżone ząbki czosnku. Świetnie tez zagrał tu dodatek chrzanu, zaostrzył smak całości.

sobota, 7 czerwca 2014

PASTA ZE SZCZYPIORKU I AWOKADO

Ostatnio cała góra działkowego "bio" szczypiorku nędzniała na stole, jedliśmy go i jedliśmy ale nic nie ubywało. No i wymyśliłam taką pastę. Nie chwaląc się, genialnie wymyśliłam, cały szczypiorek poszedł w mgnieniu oka. W dodatku zniknął głównie w moim brzuchu a nie jak to zwykle bywa w adamowym.

piątek, 25 kwietnia 2014

TARTA CZEKOLADOWO-ZIELONA

Dziś tarta o trochę grubszym spodzie i brzegu. Jeśli ktoś woli cieńsze, można zmniejszyć ilość płatków owsianych o połowę. Z płatkami ciasto wychodzi bardziej zbite i twarde, zamiast płatków można użyć dowolnych orzechów lub migdałów dla większej kruchości. Jako wypełnienie posłużył częściowo mój krem ze spiruliną, który bardzo mi kiedyś zasmakował. Tu też był pyszny, a oprócz niego było również wypełnienie czekoladowe.

czwartek, 17 kwietnia 2014

TARTA Z AWOKADO - bezglutenowa i wegańska

Dziś tarta, z której jestem bardzo dumna, bo jest pyszna. I pierwszy raz zrobiłam spód do tarty bez masła. I wyszedł! Wypełnienie jest niepieczone, surowe, z awokado i kiwi, i jest po prostu boskie. No i kolor - żółtozielony, prawdziwie wiosenny. Bez glutenu, jajek, mleka i bez cukru - tylko daktyle. Ale spokojnie, jest naprawdę słodkie. Jeśli ktoś ma obawy co do wystarczającej słodkości, można dodać trochę słodu do spodu, ale moim zdaniem nie ma takiej potrzeby.

niedziela, 13 kwietnia 2014

PASTA DO SMAROWANIA Z RZEŻUCHĄ

Uwielbiam pasty z awokado. Chociaż niewiele ich do tej pory zrobiłam, zakochałam się w nich od pierwszego razu. A potem był następny raz. Potem długo długo nic. A dziś już nieco świątecznie, bo z awokado i rzeżuchą, którą też bardzo lubię, a tak rzadko jem. Pasta jest genialna, o gładkiej konsystencji i wyrazistym smaku. Jadłam ją z ugotowanym brokułem, ale oczywiście można też do chleba, jeśli ktoś takowy je.

sobota, 28 grudnia 2013

SPIRULINA POWER PUDDING

Czyli coś na poświąteczny detoks. Może detoks to za duże słowo, na bądź co bądź słodki deser, ale w końcu składa się głównie z owoców i spiruliny, więc na pewno nam nie zaszkodzi, a wręcz pomoże, w odpoczynku po świątecznym szaleństwie.
Spirulina czyli gatunek algi morskiej - wg wikipedii, zawiera 70% białka, czyli jest odżywcza, zawiera dużo witamin , magnez i beta-karoten. Co ważne, jej przyswajalność jest bardzo wysoka, 85-95%. Uważa się ją za dobry antyoksydant, ma działanie alkalizujące i oczyszcza organizm z toksyn. Czyli wszystko co dobre. Oczywiście jedna porcja puddingu do czerpania tych wszystkich korzyści nie wystarczy. Polecam więc używanie na co dzień. Jeśli nie macie spiruliny, może też być chlorella - podobne działanie i smak :)
Inspirowałam się przepisem z bloga choosing raw.
Taki krem może być też znakomitym dodatkiem do ciasta lub naleśników (choć wtedy już raczej trudno go potraktować jak detoks).

czwartek, 3 października 2013

WEGAŃSKI ZIELONY MAJONEZ

Pierwszy majonez od czasu zmiany diety, czyli od mniej więcej dwóch lat. Przepisów wybranych miałam kilka, ale ten z mojego ulubionego bloga choosing raw wydawał się najatrakcyjniejszy, bo zielony :). No i jednocześnie prościutki w wykonaniu. A czy przypomina normalny majonez? I tak, i nie, na pewno nada się świetnie jako zamiennik do sałatek, więc będę dalej z nim eksperymentować.

sobota, 24 sierpnia 2013

PASTA Z AWOKADO, ORZECHÓW I LIŚCI RZODKIEWKI

Ostatnia pasta przedurlopowa. Według receptury Bei z bloga Bea w kuchni, z drobnymi zmianami proporcji składników. Równie pyszna jak wszystkie poprzednie, choć każda ma nieco inny charakter. Ta zostanie dziś powtórzona jako pesto do makaronu sojowego, muszę przed wyjazdem zjeść wszystko co mam w lodówce. Potem się szybko spakuję i w drogę. Do zobaczenia za dwa tygodnie :)

piątek, 23 sierpnia 2013

PASTA Z AWOKADO

Kolejny wpis i kolejna pasta. Odkąd je odkryłam, nie mogę się jakoś od nich uwolnić. Tym razem odkryłam awokado, na nowo, na słono. Znalazłam ten przepis u Sowy, gdzie jest jeszcze dużo więcej takich awokadowych past i ja je z pewnością wszystkie wypróbuję. Bo ta była przepyszna, miękka, gładka i aromatyczna. A w kolejce czeka już wpis z następną pastą, nadrabiam wszystkie stracone bezpastowe lata.

czwartek, 1 sierpnia 2013

OBŁĘDNY KREM Z AWOKADO I POMARAŃCZY

Sekretem jest w tym wypadku bardzo dojrzałe awokado. W dotyku musi być miękkie a skórka powinna prawie sama odchodzić. Jeżeli takie nie będzie, krem po prostu nie będzie miał po zmiksowaniu tej aksamitnej konsystencji. Robiłam już wcześniej podobne kremy - z dodatkiem cytryny i banana, z jabłkiem. Ale ten moim zdaniem bije je na głowę. Jest obłędnie pyszny a przy tym błyskawiczny w przygotowaniu. Sam w sobie stanowi pyszny deser, ale można go też użyć jako krem np. do ciasta czy do granoli. Można też dodać wodę i pić jako pyszne smoothie.

środa, 19 czerwca 2013

SZEJK Z BANANA I AWOKADO - aksamitnie gładki

Pomysł wynikający z zawartości stołu kuchennego i lodówki. No i z pragnienia. Wyszedł piękny i bardzo smaczny, uratował mnie w upalny dzień.


piątek, 19 października 2012

MUS Z AWOKADO I JABŁEK

Ze względu na ciągłą obecność sporej ilości jabłek na moim stole kuchennym, postanowiłam zmodernizować trochę mój poprzedni mus z awokado
Zamiast bananów w roli głównej wystąpiły jabłka. 
Można powiedzieć, że w ten sposób deser stał się odrobinę bardziej swojski w wyrazie, czyli można by go zaliczyć do kategorii kuchnia fusion, z akcentem polskim w postaci jabłek. Eksperyment w pełni udany, prosty, szybki i pyszny.

poniedziałek, 23 lipca 2012

LEKKI LETNI DESER - wege, raw

Oficjalnie nie będąc weganką, uwielbiam czytać wegańskie blogi kulinarne, czytuję nawet kilka blogów amerykańskich weganek, propagujących również kuchnię raw - surową - po polsku zwaną witariańską.
Dla mnie jest to duża inspiracja z racji nie używania przeze mnie w kuchni jajek i mleka - w tradycyjnej kuchni według mnie zdecydowanie nadużywanych. Oraz z racji dużo większej świadomości wśród wegan o szkodliwości białej mąki, mąki pszennej i w ogóle mąk zawierających gluten, a także szkodliwości roślin zbytnio zmodyfikowanych genetycznie - jak soja czy kukurydza. Podstawą wegańskiej diety są warzywa i owoce, czyli to co mi najbardziej odpowiada a czego w polskiej kuchni jest nadal zdecydowanie za mało.

Kuchnia raw jest jeszcze bardziej świeża i odkrywcza bo chyba musi taka być. Kiedy odpada przygotowywanie potraw w sposób tradycyjny, po prostu nie pozostaje nic innego jak kreatywność. Zaskakujące zestawienia smaków, wykorzystywanie produktów w nowy sposób, świeżość potraw, a przede wszystkim znajomość różnych egzotycznych produktów - bardzo wartościowych w składniki odżywcze - to znak rozpoznawczy kuchni surowej. Nasiona konopii, ziarno chia, syrop z agawy, stewia, wodorosty i wiele innych - nikt lepiej od witarian nie zna się na przyrządzaniu pysznych potraw z ich dodatkiem.

Polecam próbowanie dań wegańskich i witariańskich niezależnie od sposobu żywienia na codzień, można odkryć fajne rzeczy.
Dziś jedno z takich dań - lekkie, świeże, dobre i zdrowe, szybkie w przygotowaniu, może wystąpić w roli deseru.
Przepis znaleziony na blogu Choosing Raw