Aktualnie najlepszy z moich ostatnich napitków. Robiony jako napój więc rzadki w konsystencji, ale można po prostu dodać mniej wody. Aromatyczny, kwaskowy, świeży i optymistycznie zielony.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banany.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą banany.... Pokaż wszystkie posty
sobota, 2 listopada 2019
wtorek, 3 września 2019
niedziela, 18 sierpnia 2019
PIECZONA GRYCZANKA
To dość stary przepis. Przeleżał w czeluściach mojego archiwum chyba z rok. Ale na tyle prosty, uniwersalny i dobry, że było mi skoda żeby się zapomniał. Należy mu się notatka, co niniejszym czynię.
niedziela, 11 sierpnia 2019
WYZWANIE NA ŚNIADANIE
Mam nowy blender. Właściwie jest to dość stary Thermomix ale dla mnie jest to nowe doświadczenie. Noże ma nowe i w zawiązku z tym mieli wszystko jak się patrzy. Na razie jestem zachwycona i robię sobie od kilku dni owocowo-warzywne koktajle. Mam też gigantyczny kufel, w którym taki koktajl akurat się mieści. Obiecałam sobie, że codziennie dzień będę takowym zaczynać. Zobaczymy.
niedziela, 10 czerwca 2018
PRZEŻYĆ UPAŁ
Jak w tytule. Upały znoszę ciężko, najchętniej jadłabym lody bez przerwy, koczowałabym pod jakąkolwiek lodziarnią. No ale wszyscy wiemy z czego się składają przemysłowe lody. Podobno nawet te popularne teraz rzemieślnicze, niewiele mają wspólnego z mlekiem i jajami, bardziej z chemią przemysłową. No i syrop glukozowo-fruktozowy. A ja się staram, naprawdę, chociaż opieranie się średnio mi ciągle wychodzi. No to spróbujmy choć na chwilę przestawić się na własne lody. Okazuje się, że pyszne.
czwartek, 4 sierpnia 2016
NA UPAŁY - LODY
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że lody mogą się jutro przydać. A że składniki nie są zbyt wyszukane, to można je zrobić szybko i prosto. Trzeba tylko mieć foremki do lodów, takie na przykład, jakie ja po kilku latach kucharzenia, w końcu mam.
sobota, 20 lutego 2016
BANANOWY PLACEK Z CIECIORKI
Ten placek to ostatnio moja codzienność. Pojawił się przypadkiem, znudziły mi się cieciorkowe wytrawne chlebki i zapragnęłam słodyczy. Na stole był akurat przecier jabłkowy i obfitość wiórków kokosowych. W ten sposób powstał pierwszy placek. Potem nie było już przecieru więc wymyśliłam banana. I odtąd placek z bananem zagościł u mnie na stałe. Niemal codziennie. Jest bardzo prosty i szybki w przygotowaniu, prawie bezobsługowo się smaży, nie przywiera, nie rozpada się. I przede wszystkim jest pyszny - delikatny, o lekko serowym smaku, słodki, miękki w środku ale o zwartej skórce. Ostatnio padają w moim domu rekordy spożycia bananów i mąki z cieciorki.
niedziela, 21 czerwca 2015
SMOOTHIE Z AWOKADO I MATCHA
Tak rzadko udaje mi się znaleźć w sklepie dojrzałe awokado. Bo takie, które w sklepie jet twarde jak kamień a dojrzewa w kuchni na stole, nie nadaje się według mnie. Często zdąży się zepsuć zanim zmięknie, a nawet jeśli zmięknie zdrowe, to ani smakiem ani konsystencją nie umywa się do takiego idealnego. Jeśli już takie awokado znajdę, to wtedy z reguły nie umiem się zdecydować co z nim począć. Czy pasta warzywna, czy słodka tarta czy krem. Wszystko pyszne, wszystko by się chciało na raz. A awokado tylko jedno lub dwa. No więc dziś coś pośredniego między kremem a smoothie. Awokado, banan, herbata matcha i mleko kokosowe. Pierwszy raz dodałam mleko kokosowe i nie zawiodłam się. Nadało miksturze niesamowitą puszystość. I w ogóle nie trzeba było dosładzać - krem był idealny w smaku i w konsystencji.
Poprzednie moje napoje z awokado i matcha tutaj i tutaj.piątek, 10 kwietnia 2015
BROWNIE BEZGLUTENOWE Z BANANAMI
Baardzo długo nie robiłam brownie, a przecież lubię takie czekoladowe słodkości. Poprzednie moje brownie, zrobione dwa lata temu, opierało się na tofu. Ale że teraz staram się tofu nie nadużywać, spróbowałam użyć bananów. I daktyli, żeby było bardziej naturalnie. Zainspirował mnie przepis Edyty z bloga Przy zielonym stole.
sobota, 31 stycznia 2015
PIECZONA OWSIANKA
Osiągnęłam to, co niemożliwe do osiągnięcia. Upragnione nic. Śniadanie bez wysiłku, bez stania i bez wytężania umysłu. Co prawda trzeba potem poczekać te 40 minut ale można przecież czekać leżąc :)
sobota, 24 stycznia 2015
KOKTAJLOWO
Kupiłam herbatę matcha, do spróbowania. Trzeba przyznać że nie jest tania, ale bardzo chciałam spróbować. Jest to herbata zielona, sprzedawana jako proszek o zgniłozielonym kolorze. Tym co odróżnia ją od reszty zielonych herbat (poza zdrowotnymi właściwościami) jest forma proszku umożliwiająca parzenie bez żadnych woreczków, i to że można ją nie tylko parzyć ale i dodawać na surowo do różnych potraw, w tym koktajli właśnie - pięknie barwi je na zielono. Matcha, trochę pewnie marketingowo nazywana najzdrowszą herbatą świata, w smaku nie różni się wiele od innych zielonych herbat. Jest znacznie bogatsza w antyoksydanty niż zwykła zielona herbata, ma wysoką zawartość L-teaniny i aminokwasów. L-teanina ma ponoć działanie uspokajające, zmniejszające stres i niepokój, stabilizujące nastrój. A herbata matcha jednocześnie również pobudza, ze względu na zawartość teiny.
Dziś więc moje dwa codzienne koktajle- oba łagodne, słodkie, szybkie w przygotowaniu. A jednak wartościowe: pierwszy za sprawą herbaty matcha, drugi za sprawą imbiru.
czwartek, 20 listopada 2014
ŚNIADANIOWY NAPÓJ Z JARMUŻEM
Na zewnątrz zimno i ponuro, to chociaż w kubku zielono. Bardzo miły, gęsty napój śniadaniowy z jarmużem i mlekiem kokosowym. Baardzo słodki - gruszka była bardzo dojrzała - żeby nie był mdląco słodki musiałam użyć sporo soku z cytryny. Pyszne i odżywcze śniadanie.
Mój poprzedni napój z jarmużem, też niezły, choć ten dzisiejszy bardziej treściwy, ze względu na użycie mleka kokosowego.
sobota, 1 listopada 2014
JAK PRZETRWAĆ NADCHODZĄCĄ ZIMĘ
Zima idzie a ja jako człowiek ciepłolubny marznę od samego o niej myślenia. Wystarczy mi za okno spojrzeć żeby od razu przeszedł dreszcz po kręgosłupie, po zmianie czasu nastąpiły mroczne poranki i czarne popołudnia. A nawet w dzień szarość za oknem napawa mnie dogłębnym smutkiem. Więc jak tę spodziewaną wkrótce straszną zimę przetrwać? W dobrej kondycji i z pogodnym spojrzeniem?
Pod śpiworem, z kubkiem gorącego napoju...i za pomocą ciasta oczywiście.
Po niezwykle udanym cieście dyniowym nabrałam apetytu na wilgotne ciasta z mniejszą ilością mąki i dużą ilością owoców. Do bananowca miałam już dwa podejścia: pierwszy to przepyszne śniadaniowe ciasto bez mąki a drugi to zwyczajniejsze ciasto bananowo-kawowe. Dziś wersja mniej więcej pośrednia, forma ciasta została zachowana ale zdecydowanie mamy tu mnóstwo bananów, wilgoci i słodyczy.
środa, 24 września 2014
JABŁKA, PIGWA, BANANY
Przetwory, przetwory, przetwory. Sama nie wiem co we mnie wstąpiło. Oprócz zaplanowanych eksperymentów z kaliną i bzem, miałam również w tym roku niespodziewanie dużą ilość działkowych kwaśnych jabłek, śliwek, trochę pigwy. W związku z tym po jakimś czasie przerabiania (długim czasie), okazało się że mam tych przetworów całą skrzynkę. Różnych, bo nie uznaję robienia olbrzymiej ilości jednego rodzaju dżemu, ot po prostu, codziennie wrzucałam do garnka po kilka jabłek, śliwek i co tam jeszcze pod ręką było. Oto pierwsza partia tych eksperymentów - oba dość mało słodkie i raczej kwaśne, ze względu na dość kwaśne jabłka, pomimo dosładzania. Ale to nie zmienia faktu, że smaczne.
piątek, 25 kwietnia 2014
TARTA CZEKOLADOWO-ZIELONA
Dziś tarta o trochę grubszym spodzie i brzegu. Jeśli ktoś woli cieńsze, można zmniejszyć ilość płatków owsianych o połowę. Z płatkami ciasto wychodzi bardziej zbite i twarde, zamiast płatków można użyć dowolnych orzechów lub migdałów dla większej kruchości. Jako wypełnienie posłużył częściowo mój krem ze spiruliną, który bardzo mi kiedyś zasmakował. Tu też był pyszny, a oprócz niego było również wypełnienie czekoladowe.
sobota, 5 kwietnia 2014
WIOSNA Z POKRZYWĄ
Dostałam dziś zaproszenie Liebster Blog od Żony zrównoważonej. Bardzo mi miło, zajrzałam na jej blog, jest super, pewnie będę do niej często zaglądać po inspiracje, Wam też polecam. Ale ponieważ takie zaproszenia już w przeszłości dostawałam i odpowiadałam, nie czuję się na siłach robić tego po raz kolejny, to już nie to samo.
A co dziś u mnie. U mnie nadal króluje pokrzywa, dziś już po raz ostatni, w formie płynnej, dla odmiany.sobota, 1 marca 2014
TARTA BANANOWO-ORZECHOWA - bez glutenu, jajek i cukru
Chyba najlepsza tarta jaka zrobiłam, zajadaliśmy się nią z przyjemnością chociaż krótko. Dzisiaj powtórka, a ja zachęcam do zrobienia, bo składniki są proste, przygotowywanie przyjemne a efekt znakomity, wizualnie i smakowo. Tarta jest słodka za sprawą orzechów w miodzie ale też i bananów.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
KREM CZEKOLADOWY DYNIOWO-BANANOWY - bez glutenu, jajek, mleka
Dziś krem na bazie mojego przepisu na czekoladę dyniową, w wersji nieco bardziej minimalistycznej za to z bananem. W wersji na ciepło jest gęstym lecz płynnym kremem. Na zimno zmienia się w pyszny mus. Smak bananowy jest mocno wyczuwalny.
sobota, 28 grudnia 2013
SPIRULINA POWER PUDDING
Czyli coś na poświąteczny detoks. Może detoks to za duże słowo, na bądź co bądź słodki deser, ale w końcu składa się głównie z owoców i spiruliny, więc na pewno nam nie zaszkodzi, a wręcz pomoże, w odpoczynku po świątecznym szaleństwie.
Spirulina czyli gatunek algi morskiej - wg wikipedii, zawiera 70% białka, czyli jest odżywcza, zawiera dużo witamin , magnez i beta-karoten. Co ważne, jej przyswajalność jest bardzo wysoka, 85-95%. Uważa się ją za dobry antyoksydant, ma działanie alkalizujące i oczyszcza organizm z toksyn. Czyli wszystko co dobre. Oczywiście jedna porcja puddingu do czerpania tych wszystkich korzyści nie wystarczy. Polecam więc używanie na co dzień. Jeśli nie macie spiruliny, może też być chlorella - podobne działanie i smak :)
Inspirowałam się przepisem z bloga choosing raw.
Taki krem może być też znakomitym dodatkiem do ciasta lub naleśników (choć wtedy już raczej trudno go potraktować jak detoks).
sobota, 14 grudnia 2013
DAKTYLOWIEC-BANANOWIEC
Przepis na to ciasto znalazłam na blogu HOT AND COLD. Zrobiłam pierwszy raz ściślej według przepisu, było pyszne, chociaż dla mnie trochę za słodkie. Dziś przedstawiam nieco mniej słodką recepturę, chociaż to w dalszym ciągu jest bardzo wilgotne, ciężkie i słodkie ciasto. Jego zaletą jest przewaga owoców nad mąką, ale też z tego powodu jest bardzo słodkie. Nie nadaje się do celów śniadaniowych, tylko na słodki deser w leniwy zimowy wieczór, właśnie tak jak to u mnie było.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















