Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owocowo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owocowo. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 sierpnia 2016

NA UPAŁY - LODY

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że lody mogą się jutro przydać. A że składniki nie są zbyt wyszukane, to można je zrobić szybko i prosto. Trzeba tylko mieć foremki do lodów, takie na przykład, jakie ja po kilku latach kucharzenia, w końcu mam.

środa, 8 czerwca 2016

OWOCE ZAPIECZONE Z OWSIANKĄ

Opuściła mnie wena. Nie kulinarna na szczęście, cały czas coś tam gotuję, zapisuję, robię zdjęcia. Ale kiedy przychodzi do napisania postu siły mnie opuszczają, a w głowie pustka. Przepisy się mnożą, zdjęcia rozpychają się w katalogach, a na blogu cisza. Im dłużej czekam, tym trudniej się przełamać. Staram się więc odwrócić ten smutny stan rzeczy, przepisy zasługują na upamiętnienie, a jeśli mowa moja trochę nieskładna, wybaczycie mi, nie ona tu najważniejsza.
Przepis Edyty z bloga Przy zielonym stole, z moimi niewielkimi zmianami.

czwartek, 4 lutego 2016

MIECHUNKA PERUWIAŃSKA

Miechunka peruwiańska, jagoda inkaska, rodzynek brazylijski, w sklepach widziałam zastosowaną nazwę łacińską - physalis. To wszystko określenia rośliny o niezwykle efektownych owocach, pochodzącej z terenów Boliwii, Kolumbii  i Peru. Roślina należy do rodziny psiankowatych, a jej owoce są nie tylko śliczne ale również niebywale smaczne. To za mało żeby ją chcieć wypróbować? W takim razie dołóżmy do tego spore wartości odżywcze i zdrowotne. To chyba najlepsza rekomendacja, przy najbliższej okazji weźmy do domu i sprawdźmy jak smakuje.

sobota, 5 grudnia 2015

CRUMBLE, CRUMBLE

To takie moje zimowe "comfort food", codzienne, proste a jednak pyszne, każdej jesieni i zimy się u nas pojawia. Pokazywałam już takie bardziej ambitne crumble z żurawiną, bez cukru i masła. Trzeba mieć więcej składników i trochę pokombinować. Czasem się nie chce kombinować. Czasem trzeba sobie posiedzieć z kubkiem ciepłej herbaty na talerzem pełnym gorących jabłek ze słodką kruszonką.

czwartek, 8 października 2015

GALETTE Z BRZOSKWINIAMI

Bez przydługich wstępów - pyszne kruche bezglutenowe ciasto z cudownie owocowym wypełnieniem. W środek można włożyć każdy jesienny owoc jaki tylko się zamarzy. Zapraszam.

środa, 12 sierpnia 2015

ŚNIADANIE DLA OCHŁODY

Bez zbędnego rozpisywania się w upale: burak, maliny, kakao i mleko kokosowe. Niby ryzykowne zestawienie a jakie pyszne. Moje upalne śniadanie, czasem obiad i kolacja. I smaczny deser jeśli odrobinę dosłodzić (czego w celach śniadaniowych nie robię).

poniedziałek, 6 lipca 2015

TRUSKAWKOWY KISIEL Z CHIA

To mój sposób na jedzenie w sezonie truskawkowym i w upały. Bez gotowania, bez długiego przyrządzania, lekkie, odżywcze i chłodne. To jednocześnie moja ulubiona ostatnio forma nasion chia, które potrafią być czasem mdłe w smaku. Tutaj smak truskawek jest dominujący a kisielowa konsystencja łagodna dla żołądka. Po odpowiednim dosłodzeniu danie może również służyć za deser, w celach śniadaniowych raczej go nie dosładzam.


piątek, 26 czerwca 2015

TARTA JAGLANO-TRUSKAWKOWA

Zatęskniłam za kaszą jaglaną, nie żebym z niej całkiem zrezygnowała ostatnio, ale rzadziej się pojawia w moim menu. Ponieważ bardzo lubię wszelkie masy jaglano-owocowe, zdecydowałam się na tartę jaglaną. Już kiedyś podobną zrobiłam (tutaj), ale dziś na niepieczonym, surowym spodzie. Jako że mamy sezon truskawkowy, żaden inny wkład owocowy po prostu nie mógł przyjść mi do głowy. Tarta jest pyszna, spód z migdałów i daktyli bardzo prosty do zrobienia, polecam każdemu spróbować tego typu deserów.

sobota, 4 kwietnia 2015

PROSTY MAZUREK BAKALIOWY

Czas nieubłaganie szybko mija. Robiłam całkiem niedawno podobny mazurek, gdyby nie archiwalny wpis na blogu na dowód, nigdy nie uwierzyłabym że od tego czasu minęły dwa lata.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

CRUMBLE I ŻURAWINA

Kupiłam świeżą żurawinę w tym roku i nie bardzo wiedziałam co z nią zrobić, wrzuciłam więc do zamrażarki i leżała tam sobie, a ja zbierałam siły żeby coś z niej zrobić - sok, dżem albo coś podobnego. I już teraz wiem, że nic takiego nie powstanie, bo odkryłam znacznie lepsze przeznaczenie żurawiny. Po prostu jako dodatek - do koktajli, do wypieków, super pyszna sprawa. Do koktajlu użyłam nawet świeżej, jeszcze nie przemrożonej żurawiny i już wiedziałam że jest znakomita, goryczka była tylko lekko wyczuwalna. Po zamrożeniu użyłam do dzisiejszego crumble i goryczy nie czuć wcale, tylko świeżość i piękny czerwony kolor. Planuję jeszcze dodać ją do ciasta.
Oprócz żurawiny głównym punktem mojego crumble była bezcukrowa kruszonka, która okazała się pyszna. Zresztą crumble w całości było rewelacyjne a to jeden z prostszych zimowych deserów więc nic tylko robić i zjadać. Pomysł na bezcukrową kruszonkę zaczerpnęłam stąd.

sobota, 4 października 2014

PRZETWORY ŚLIWKOWE

Dziś ostatnia partia moich przetworów na zimę, głównie dla mojej pamięci. Szczególnie śliwki z jabłkami oceniam pozytywnie, na połączeniu zyskały zarówno jabłka jak i śliwki. Przetwory w skrzynce czekają na zimę a my pakujemy się na długo wyczekiwany urlop, do zobaczenia za dwa tygodnie.


sobota, 27 września 2014

GALARETKA Z KALINY

Z zaczerpniętych z internetu mądrości wyczytaliśmy o właściwościach kaliny i korzystając z umiejętności mojego męża rozpoznawania różnych leśnych roślin (sama nigdy bym się nie poważyła na przyniesienie z lasu czegokolwiek, może za wyjątkiem jagód, jeżyn i kurek), postanowiliśmy uczynić sobie na zimę jakiś kalinowy słoiczek. Trochę znaleźliśmy jej w lesie ale główny zbiór dokonał się na krowiej łące, do tej pory nie wiemy czy na pewno łąka, a zatem i kalina, nie była prywatna. Mam nadzieję że dużych szkód nie poczyniliśmy, kaliny jeszcze tam sporo zostało :).
A co do wspomnianych właściwości leczniczych kaliny, to głównie działa przeciwskurczowo i przeciwkrwotocznie, wykorzystywano ją więc dawniej do łagodzenia dolegliwości menstruacyjnych, oraz wzmacnia naczynia krwionośne, co w dzisiejszych czasach każdemu się przyda. 
Uwaga! Kaliny nie wolno spożywać na surowo, zawiera szkodliwe składniki, które dezaktywują się pod wpływem mrożenia lub obróbki cieplnej.

środa, 24 września 2014

JABŁKA, PIGWA, BANANY

Przetwory, przetwory, przetwory. Sama nie wiem co we mnie wstąpiło. Oprócz zaplanowanych eksperymentów z kaliną i bzem, miałam również w tym roku niespodziewanie dużą ilość działkowych kwaśnych jabłek, śliwek, trochę pigwy. W związku z tym po jakimś czasie przerabiania (długim czasie), okazało się że mam tych przetworów całą skrzynkę. Różnych, bo nie uznaję robienia olbrzymiej ilości jednego rodzaju dżemu, ot po prostu, codziennie wrzucałam do garnka po kilka jabłek, śliwek i co tam jeszcze pod ręką było. Oto pierwsza partia tych eksperymentów - oba dość mało słodkie i raczej kwaśne, ze względu na dość kwaśne jabłka, pomimo dosładzania. Ale to nie zmienia faktu, że smaczne.


środa, 17 września 2014

DŻEM Z CZARNEGO BZU

Ostatnio praktykujemy pewnego rodzaju minimalizm, wyspecjalizowaliśmy się w zdobywaniu jesiennych darów natury za darmo, przeważnie w lesie albo z cudzych upraw działkowych. Freeganizm to jeszcze raczej nie jest, ale jesteśmy na dobrej drodze. Na razie mamy w ten sposób trochę przetworów na zimę, kilka grzybowych weekendowych obiadów także za nami. A trzeba dodać, że te nasze przetwory są nader ekskluzywne, wcale nie jakaś tandeta. Na pierwszy ogień przedstawiam dżem z czarnego bzu - najlepszy dżem jaki kiedykolwiek jadłam, w zamrażarce czeka jeszcze kalina, a w wiaderku działkowe jabłka, śliwki i pigwa. Spodobał nam się taki sposób zdobywania jedzenia, w naszych freegańskich planach mamy jeszcze jarzębinę i wyżebranie działkowego topinambura od przyjaciół.

sobota, 12 lipca 2014

DŻEM WIŚNIOWY Z CHIA

Spodobał mi się pomysł zagęszczenia dżemu ziarnami chia - znaleziony na blogu oh she glows. Zdrowo, szybko i smacznie. Nie trzeba dodawać pektyny ani cukru żelującego i można gotować owoce krócej. Czyli same zalety. Mnie dżem smakował bardzo i chia uznałam za dodatkowy atut, Adamowi trochę przeszkadzały ziarenka chia więc każdy musi sobie sam wypróbować czy mu taka konsystencja odpowiada. U mnie zawartość trzech słoiczków zniknęła w dwa dni, pod koniec wyjadałam łyżeczką ze słoika, co stanowi chyba jakąś rekomendację.

sobota, 31 maja 2014

SŁODKA CHWILA Z PIETRUCHĄ

Wiosna i lato to trudny czas dla mojego bloga. Warzyw do chrupania taka obfitość, że po prostu najlepiej je jeść tak jak przychodzą, umyć i ewentualnie kroić na drobniejsze kawałki. Na razie żywię się rzodkiewkami, kalarepą i jestem przeszczęśliwa. Szparagi i szpinak tez lubię najprościej. Za moment zacznie się bób który aż szkoda jeść jakoś inaczej niż tak po prostu ugotowany. A na bloga nie mam co wrzucać. Chyba że pietruszkę trzeba jakoś zjeść. Bo ja pietruszkę to tylko w napojach uważam, w żadnej innej formie nie jest dla mnie zjadliwa. Tylko tak jak dziś.

sobota, 5 kwietnia 2014

WIOSNA Z POKRZYWĄ

Dostałam dziś zaproszenie Liebster Blog od Żony zrównoważonej. Bardzo mi miło, zajrzałam na jej blog, jest super, pewnie będę do niej często zaglądać po inspiracje, Wam też polecam. Ale ponieważ takie zaproszenia już w przeszłości dostawałam i odpowiadałam, nie czuję się na siłach robić tego po raz kolejny, to już nie to samo.
A co dziś u mnie. U mnie nadal króluje pokrzywa, dziś już po raz ostatni, w formie płynnej, dla odmiany.

środa, 12 lutego 2014

KOKOSOWY DESER - bez mleka, jajek, zbóż, surowy

Jogurtem bym tego deseru nie nazwała, nie jest sfermentowany i nie był u nas tak gładki jak powinien być jogurt. Ale to tylko kwestia terminologii, deser jest bardzo smaczny, najlepszy schłodzony. Przepis pochodzi  i z bloga choosing raw i jest naprawdę prosty, wystarczy mieć tylko pod ręką kokos, cytrynę i trochę dowolnego słodziwa. No i trzeba trochę wysiłku włożyć w dobranie się do miąższu z kokosa.

sobota, 28 grudnia 2013

SPIRULINA POWER PUDDING

Czyli coś na poświąteczny detoks. Może detoks to za duże słowo, na bądź co bądź słodki deser, ale w końcu składa się głównie z owoców i spiruliny, więc na pewno nam nie zaszkodzi, a wręcz pomoże, w odpoczynku po świątecznym szaleństwie.
Spirulina czyli gatunek algi morskiej - wg wikipedii, zawiera 70% białka, czyli jest odżywcza, zawiera dużo witamin , magnez i beta-karoten. Co ważne, jej przyswajalność jest bardzo wysoka, 85-95%. Uważa się ją za dobry antyoksydant, ma działanie alkalizujące i oczyszcza organizm z toksyn. Czyli wszystko co dobre. Oczywiście jedna porcja puddingu do czerpania tych wszystkich korzyści nie wystarczy. Polecam więc używanie na co dzień. Jeśli nie macie spiruliny, może też być chlorella - podobne działanie i smak :)
Inspirowałam się przepisem z bloga choosing raw.
Taki krem może być też znakomitym dodatkiem do ciasta lub naleśników (choć wtedy już raczej trudno go potraktować jak detoks).

niedziela, 17 listopada 2013

ŚNIADANIOWA OWSIANKO-GRYCZANKA

Super proste śniadanie, które jednak za sprawą płatków gryczanych nabiera nieco bardziej wyrazistego charakteru. Użyte są tu owoce w formie surowej, więc jest nadzieja, że nie straciły większości swoich wartości. To jest taki mój żelazny sposób, kiedy naprawdę nie chce mi się nic a nic kombinować.