Jedna z bardziej udanych i mile zaskakujących mikstur pitnych. Wyszło gęste smoothie, dość ostre, z powodu dużej ilości imbiru i świeżej kurkumy. W celu osiągnięcia łagodniejszego smaku, należy wyżej wymienionych dodać odpowiednio mniej, ale polecam użyć świeżej kurkumy i świeżego imbiru - są zdecydowanie bardziej aromatyczne.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko kokosowe.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mleko kokosowe.... Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 września 2019
sobota, 13 stycznia 2018
KREM Z CUKINII Z MLEKIEM KOKOSOWYM
W nawale pracy szukam prostych zimowych rozwiązań. Prostych ale smacznych, niebanalnych i dających poza nasyceniem, również odrobinę przyjemności. Znalazłam taką przyjemność na blogu sojaturobię.
niedziela, 9 października 2016
DYNIE, DYNIE!!
Przyszedł czas na dynie, tym razem wyhodowane rodzinnie, ekologicznie i spontanicznie. Jak widać rosły również spontanicznie - jak której się podobało. Najbardziej się cieszę z hokkaido oczywiście, bo je najbardziej lubię i od nich zaczynam.
czwartek, 4 sierpnia 2016
NA UPAŁY - LODY
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że lody mogą się jutro przydać. A że składniki nie są zbyt wyszukane, to można je zrobić szybko i prosto. Trzeba tylko mieć foremki do lodów, takie na przykład, jakie ja po kilku latach kucharzenia, w końcu mam.
sobota, 3 października 2015
PROSTE CURRY Z DYNI I BATATA
Mamy teraz sezon na dynie, wykorzystujmy go jak tylko się da. Moje ulubione dynie to hokkaido, z bardzo prostego powodu, NIE TRZEBA ICH OBIERAĆ. Kto kiedykolwiek próbował obrać dynię, z pewnością mnie zrozumie i doceni dynię hokkaido. Jest bardzo pyszna i nie sposób jej pomylić z żadną inną, wygląda tak i ostatnio zrobiła się bardzo popularna. A że pomału nadchodzą chłodniejsze dni, dziś lekko rozgrzewające, proste curry. U mnie z dodatkiem batata, bo smętniał na stole, ale z powodzeniem można go pominąć. Moje curry jest proste, niektórzy mogliby powiedzieć że trochę oszukane, bo bez skomplikowanych składników, tylko przyprawa curry i mleko kokosowe. Ale czasem takich składników po prostu nie ma pod ręką, a wystarczy dobra przyprawa curry i można się smakiem dyni cieszyć.
środa, 23 września 2015
DOMOWE MĄKI I MLEKA
Często brakuje mi mleka do przygotowania upatrzonej potrawy czy deseru. A z kolei jak kupię mleko owsiane (litrowe), czy nawet mniejsze kokosowe, to użyję części a reszta często stoi niewykorzystana i czasem zdąży się zepsuć. Produkcja domowego mleka brzmi pięknie, można zrobić niewielką ilość i wykorzystać od razu, ale co u licha zrobić z wytłoczynami? Czy naprawdę muszę za każdym razem robić ciastka żeby owe wytłoczyny wykorzystać zanim się zepsują? EUREKA!!! Wraz z przepisem z Biblii smaków spłynęło na mnie natchnienie. Przecież z wysuszonych wytłoczyn można zrobić... MĄKĘ.
I zrobiłam. Wysuszone wytłoczyny po produkcji mleka okazały się pięknie odtłuszczone, idealne na mąkę. Nie trzeba jej robić dużo na raz, po każdej produkcji mleka ilość mąki do późniejszego wykorzystania się zwiększy. I ile nowych mąk do wypróbowania. A jakie pyszne rzeczy z tej mąki można zrobić!!!
środa, 12 sierpnia 2015
ŚNIADANIE DLA OCHŁODY
Bez zbędnego rozpisywania się w upale: burak, maliny, kakao i mleko kokosowe. Niby ryzykowne zestawienie a jakie pyszne. Moje upalne śniadanie, czasem obiad i kolacja. I smaczny deser jeśli odrobinę dosłodzić (czego w celach śniadaniowych nie robię).
niedziela, 21 czerwca 2015
SMOOTHIE Z AWOKADO I MATCHA
Tak rzadko udaje mi się znaleźć w sklepie dojrzałe awokado. Bo takie, które w sklepie jet twarde jak kamień a dojrzewa w kuchni na stole, nie nadaje się według mnie. Często zdąży się zepsuć zanim zmięknie, a nawet jeśli zmięknie zdrowe, to ani smakiem ani konsystencją nie umywa się do takiego idealnego. Jeśli już takie awokado znajdę, to wtedy z reguły nie umiem się zdecydować co z nim począć. Czy pasta warzywna, czy słodka tarta czy krem. Wszystko pyszne, wszystko by się chciało na raz. A awokado tylko jedno lub dwa. No więc dziś coś pośredniego między kremem a smoothie. Awokado, banan, herbata matcha i mleko kokosowe. Pierwszy raz dodałam mleko kokosowe i nie zawiodłam się. Nadało miksturze niesamowitą puszystość. I w ogóle nie trzeba było dosładzać - krem był idealny w smaku i w konsystencji.
Poprzednie moje napoje z awokado i matcha tutaj i tutaj.poniedziałek, 7 kwietnia 2014
ŚNIADANIE Z SZAŁWIĄ HISZPAŃSKĄ
Z chia, czyli szałwią hiszpańską, już się wcześniej kontaktowałam. Teraz przeglądając ofertę sklepów ze zdrową żywnością, ucieszyłam się że chia można już znaleźć w prawie każdym z nich. A pamiętam, że jeszcze 3 lata temu nieźle się jej naszukałam zanim udało mi się ją kupić. To dobrze, bo to bardzo zdrowe nasiona. Przypominają siemię lniane, zarówno jeżeli chodzi o właściwości żelujące jak i korzyści zdrowotne. Dobre porównanie właściwości chia i siemienia lnianego tutaj, tutaj, tutaj i tutaj. W jednych opracowaniach wygrywa chia, w innych siemię lniane, ale niezależnie od tego które jest lepsze, niewątpliwie nieco się różnią właściwościami, więc warto spożywać jedne i drugie. Chia, ze względu na cieńszą otoczkę i malutkie nasiona, są szczególnie idealne do surowych puddingów. Takich jak ten dzisiejszy.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
KREM CZEKOLADOWY DYNIOWO-BANANOWY - bez glutenu, jajek, mleka
Dziś krem na bazie mojego przepisu na czekoladę dyniową, w wersji nieco bardziej minimalistycznej za to z bananem. W wersji na ciepło jest gęstym lecz płynnym kremem. Na zimno zmienia się w pyszny mus. Smak bananowy jest mocno wyczuwalny.
piątek, 29 listopada 2013
CZEKOLADA DYNIOWA - na gorąco i na zimno, bezmleczna
U mnie z nadejściem chłodów nieustający ciąg rozgrzewających napitków na długie zimowe wieczory.
Dziś czekolada dyniowa, dobra do picia na gorąco, ale też na zimno w postaci kremu, co odkryłam całkiem przypadkiem. Po wstawieniu do lodówki pięknie gęstnieje i następnego dnia można się uraczyć bardzo delikatnym czekoladowym kremem. Jeśli ma służyć głównie jako krem to można zmniejszyć ilość mleka mniej więcej do 3/4 puszki. Sugerowałam się przepisem znalezionym tutaj, jak zwykle uprościłam sposób przygotowania i trochę zmieniłam proporcje.
środa, 14 sierpnia 2013
BURACZKOWY BUDYŃ
Budyń z marchewki okazał się dobry. To może mała podmiana?
Budyń z buraka, też całkiem niezły, tylko dłuższe przygotowanie, bo buraki dłużej się gotują. Nie warto próbować przyspieszyć, bo wtedy zmiksują się z grudkami, a lepiej żeby to była gładka masa. Najbardziej odjazdowy jest kolor :)
poniedziałek, 15 lipca 2013
BUDYŃ Z MARCHEWKI
Cudowny przepis. Na chłodniejsze dni (polskim latem jak znalazł - zwłaszcza tego roku). I można dowolnie kombinować składniki i zagęszczacze. Już mam kilka nowych pomysłów na to danie. A zawdzięczam przepis Marcie z bloga Jadłonomia.
piątek, 28 czerwca 2013
NIECODZIENNY KALAFIOR W CYNAMONIE
Czyli chwilowy odpoczynek od gotowanego kalafiora i kalafiorowego puree, które skądinąd bardzo lubię. Ale nie zaszkodzi wypróbować innych smaków. Przepis z mojego ulubionego bloga choosing raw, w postaci niemal niezmienionej, wodę jedynie zastąpiłam mlekiem kokosowym.
sobota, 25 maja 2013
NIESAMOWITY KREM Z KALAREPKI Z MLEKIEM KOKOSOWYM
TO MOJA AKTUALNA ZUPA NUMER JEDEN!!!
Zupa z marchewki z mlekiem kokosowym była przepyszna, również z dodatkiem soczewicy. Ale krem z kalarepki z mlekiem kokosowym ją przebija. Zakochałam się w tym smaku. Nie od dziś kalarepka, którą nie wiem czemu rzadko jadam, mnie zaskakuje. Znalazłam przepis na blogu Zielenina ale usunęłam z niego ziemniaki, składnikiem podstawowym została kalarepka co moim zdaniem wyszło zupie na dobre i odebrało jej niemiecki rys. Dodałam trochę przypraw, no i zastąpiłam koperek świeżą kolendrą. To był strzał w dziesiątkę, pasuje idealnie. Wszyscy którym smakowała zupa marchewkowa z mlekiem kokosowym (a jest to jeden z najpopularniejszych wpisów na blogu): MUSICIE SPRÓBOWAĆ KREMU Z KALAREPKI Z MLEKIEM KOKOSOWYM!!!
wtorek, 8 stycznia 2013
MY SIĘ ZIMY NIE BOIMY
Poprzednia moja zupa marchewkowa z mlekiem kokosowym okazała się najlepszą zupą pod słońcem. Dziś więc wariacja na ten temat. Równie smaczna. Inspirowana tym przepisem ale wzbogacona o czerwoną soczewicę i inne warzywa. Pierwszy raz wykorzystałam kupioną jakiś czas temu czerwoną pastę curry, leżała sobie w lodówce i marniała, to był błąd, jest pysznym dodatkiem. Pierwszy raz też zrobiłam sama mleko kokosowe. Chyba już nie będę kupować go w sklepie, domowe jest aromatyczne, robi się je dość szybko i prosto z wiórków kokosowych, a wytłoczyny można potem wykorzystać do ciastek.
poniedziałek, 5 listopada 2012
BOSKA ZUPA MARCHEWKOWA
Zdecydowanie jedna z najlepszych zup jakie kiedykolwiek jadłam.
I wymarzona na aktualne pogody.
Rozgrzewająca, gęsta, słodko-ostra, mocno pachnąca imbirem.
Znaleziona u Bei gdzie mnóstwo jest fantastycznych zup i nie tylko.
I wymarzona na aktualne pogody.
Rozgrzewająca, gęsta, słodko-ostra, mocno pachnąca imbirem.
Znaleziona u Bei gdzie mnóstwo jest fantastycznych zup i nie tylko.
piątek, 5 października 2012
OWSIANKA INACZEJ
Odkryłam rewelacyjny pomysł na śniadanie.
Płatki owsiane, mleko - tym razem kozie i kokosowe, oraz jabłka. Samo zdrowie i pyszny smak - lepszy niż standardowe kupione musli z dużą zawartością cukru i bliżej nie wiadomo czego jeszcze. Niby to samo - zboże, mleko i owoce - ale jaka różnica.
Mleko kozie można zastąpić mlekiem roślinnym - orzechowym, sojowym, albo nawet samym kokosowym. Krowiego nie polecam. Czasem sporadycznie używam, ale wbrew obiegowym opiniom nie jest ono dla nas tak wspaniałe. Sporo ludzi ma na nie alergię albo go nie toleruje, czasem nawet o tym nie wiedząc (tak jak ja o tym nie wiedziałam). Mleko krowie jest jedną z najczęstszych przyczyn alergii obok pszenicy i jajek. A mleko kokosowe w tym daniu daje wspaniały aromat, można by też dosypać trochę wiórków kokosowych dla wzmocnienia kokosowego smaku, ja dodałam trochę oleju kokosowego dla aromatu i tłustszej konsystencji.
Jest to też danie szybkie w wykonaniu - w warunkach porannej obniżonej przytomności wprost idealne. Pokroić, zamieszać, wlać i wstawić do piekarnika, dalej już idzie samo. Potem się tylko wyjmuje i delektuje smakiem. A naprawdę jest się czym delektować, choć nie jest to bardzo słodki deser - raczej właśnie taki śniadaniowy.
Dla mnie znacznie smaczniejszy niż standardowa owsianka.
Zainspirowałam się przepisem stąd, ale troszkę pokombinowałam, żeby było aromatyczniej i zdrowiej dla mnie.
poniedziałek, 2 lipca 2012
LETNI DESER
Lato.
Upał.
Idealny czas na zimną słodką przekąskę.
Upał.
Idealny czas na zimną słodką przekąskę.
Przepis znalazłam na blogu Smakoterapia ale obawiałam się intensywnego kokosowego smaku, którego tak wprost bez dodatków nie lubię. Dlatego zmieszałam 2 rodzaje mleka - kokosowe i migdałowe własnoręcznie zrobione. Wydaje mi się że był to bardzo dobry pomysł - galaretka wyszła delikatna, kokosowy aromat był bardzo delikatny.
Następnym razem bo na pewno będą takie, kusiłoby mnie posłodzić jakimś intensywnie pachnącym miodem lub karmelem. Może melasą z trzciny cukrowej? Popróbujcie i dajcie mi znać jak wyszło.
czwartek, 21 czerwca 2012
KOKO KOKO MARCHEW SPOKO
Kolejna potrawa z cyklu robię się sama. Pogoda nie sprzyja staniu przy gorących garnkach, ale co robić, coś jeść trzeba.
Bo (i tu będzie świetna reklama mojej diety i może też bloga przy okazji!!!) przy bezglutenowym i bezmlecznym odżywianiu, z podstawą głównie warzywną i bez żadnych wysoko przetworzonych produktów w tym białego cukru, pełnych różnych spulchniaczy i konserwantów, człowiek nawet nie wie kiedy osiąga wagę piórkową a najbliższy zaczyna coś przebąkiwać o sterczących kościach w miejscu gdzie kiedyś znajdowały się apetyczne krągłości. I to pomimo że człowiek często obżera się do nieprzytomności i nie odmawia sobie żadnych słodkości (oczywiście bezglutenowych).
Więc trzeba jeść, dziś padło na marchewkę.
Długo myślałam, że marchewki w postaci gotowanej lub duszonej nie znoszę, ale myliłam się. Zupa marchewkowa z imbirem i mlekiem kokosowym okazała się pyszna, więc zachęcona sięgnęłam po prosty przepis z podobnymi składnikami jak w zupie. Ta marchewka jest na tyle łagodna w smaku że nie będzie budzić żadnych kontrowersji, może ją jeść nawet skrajny konserwatysta smakowy, ale oczywiście mogę się mylić.
Przepis z bloga Kasza Prodżekt - jednego z moich ulubionych, modyfikacje nieznaczne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)