Trudno to coś nazwać przepisem ale takie coś zrobiliśmy z czarnej rzepy. I było pyszne. Zjedliśmy.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 3 grudnia 2017
niedziela, 19 lutego 2017
SAŁATKA Z FASOLI
Dziś znowu Adam w formie. Połączenie rodzynek z ogórkiem kiszonym rozłożyło mnie na łopatki, szach i mat. Sałatka z wszystkiego co było w domu pod ręką. A pyszna jak diabli, choć dla wielbicieli wyrazistych smaków.
poniedziałek, 21 grudnia 2015
SAŁATKA ZIEMNIACZANA WŁODKA
Oczywiście, że są tacy, którzy na Boże Narodzenie radośnie się szykują. Jest ich pełno, choć dziwnie rzadko udaje mi się na nich natknąć. Ja niestety zazwyczaj czas wigilijnych cudów znosiłam ciężko. Przez lata wypracowałam jednak kilka prostych sposobów, zapewniających prawdziwie radosne i spokojne święta.I co? I proszę po 20 grudnia jestem jak nowa - nerwowo nietknięta, bo:
1) od kilku dni unikam wchodzenia do jakichkolwiek sklepów (niestety zrobiłam wyjątek i dokonałam prezentowego zakupu na allegro czego teraz gorzko żałuję, ale to naprawdę nic w porównaniu z przygnębieniem w jakie wpadam w zatłoczonych centrach handlowych)
2) z Ukochaną Mamą pokłóciłam się odpowiednio wcześniej, dzięki czemu kłótnię stricte przedświąteczną odbyłam tylko z Pewną Osobą (to naprawdę nic w porównaniu z Kłótniami Prawdziwie Rodzinnymi)
3) rozwiązałam problem porządków (oboje z Pewną Osobą uznaliśmy, że posprzątać trzeba, i ża powinno to zrobić to drugie. W związku z tym nie tylko nie uda nam się dokończyć sprzątania przed wigilijnym wieczorem, ale nie uda nam się go w ogóle zacząć, co znosimy ze stoickim spokojem.)
4) Co do gotowania liczymy na Dominikę. Jeśli Dominika nas zawiedzie to nam to tylko dobrze zrobi, bo się trochę przegłodzimy, a strasznie nam ostatnio przyrosły różne cielesne wypukłości.
5)Najważniejsze: przez cały rok byliśmy niezwykle grzeczni i Mikołaj już nam przyniósł prezenty, bardzo udane, bo precyzyjnie wskazane.
Czemu jednak ja to piszę? A bo dzwoni do mnie E., już przedświątecznie uszami jej
się wylewa, niczym śmiertelnie rannemu Rolandowi, choć stara się bohatersko trzymać (E. się stara, ale Roland, oddajmy mu to, cierpiał również z niezwykła klasą). Jestem czuła na egzystencjalne męki ludzkości, więc podałam moje Wspaniałe Sposoby. Jeśli E. je sobie odpowiednio zmodyfikuje w przyszłym roku pod koniec grudnia też będzie jak nowa - nerwowa nietknięta. W tym roku pomóc inaczej niestety nie mogę, niż podając obiecany przepis na ziemniaczaną sałatkę.
SAŁATKA ZIEMNIACZANA WŁODKA
Przy jej przyrządzaniu należy myśleć o czymś bardzo miłym (lub o kimś: na przykład o mnie, jestem bardzo miła, mimo że Wicio twierdzi inaczej), można sobie podśpiewywać, Broń Boże nie można się niczym frustrować. Więc najlepiej, na wszelki wypadek jednak o niczym nie myśleć (nawet o mnie), tylko:
Ugotować ziemniaki w mundurkach (już słyszę Dominikę pytającą, a ile? Nie wiem ile, tyle ile kto chce)
Odłożyć żeby przestygły.
Na maśle podsmażyć czarną gorczycę, do momentu aż przestanie strzelać, dodać utarty żywy imbir (jeśli wsypie się suszony też moim zdaniem nic się nie stanie) i chili (szczyptę? pół łyżeczki? Zależy jak kto ostre lubi, w każdym razie duuużo gorczycy i znacznie mniej imbiru i chili).
Wystudzone ziemniaki rozebrać z mundurków, pokroić. Wystudzoną masalę zmieszać z jogurtem (jeśli ktoś z mlekiem na bakier jest, to do tej sałatki jogurt kozi świetnie pasuje), dodać natkę pietruszki (a jeszcze lepiej żywą kolendrę), wiórki kokosowe. Wszystko razem pomieszać. Oczywiście dosolić do smaku. Można też dodać pomidory lub oliwki (ponieważ o tej porze roku pomidory zwykle są bez smaku ja wolę oliwki, najlepiej czarne).
Agnieszka
sobota, 8 sierpnia 2015
PO PROSTU KALAFIOR
Dzięki upałom przypomniałam sobie, że bardzo lubię surowy kalafior. Naprawdę, jeśli ktoś nigdy nie próbował, powinien natychmiast ten brak uzupełnić. My w domu to czasem nawet po prostu wyskubujemy różyczki z całej główki czekającej na ugotowanie. Dziś prosta surówka, ale z gatunku takich mocniej doprawionych, w odróżnieniu od poprzedniej sałatki, bardziej tradycyjnej. Nieustająco zachwyca mnie też wygląd tych surówek. Jedne z najefektowniejszych jakie widziałam.
sobota, 18 lipca 2015
NAJLEPSZA SURÓWKA Z RZODKIEWKI
Rzodkiewki są pyszne, fakt to niezaprzeczalny i zazwyczaj zjadam je po prostu umyte, w całości. Jednak moim zdaniem starta rzodkiewka niebywale zyskuje. A już zestaw rzodkiewka i imbir to chyba najlepsze co w tym temacie można zrobić. Przepis na prościutką sałatkę pochodzi z bloga Jadłonomia, u mnie sałatka była bez mięty i faktycznie wylizywałam miskę, tak jak to autorka przepowiadała w swoim wpisie.
sobota, 7 lutego 2015
SAŁATKA TEMPEH Z BAKŁAŻANEM
Dziś polecam książkę - Nora Gedgaudas "Pierwotne Ciało Pierwotny Umysł", polecam naprawdę nie tylko zwolennikom diety paleo ale wszystkim - mięsożercom, weganom, alergikom, walczącym z nadwagą albo z dzisiejszymi chorobami "cywilizacyjnymi". Dokładnie tak jak w podtytule, choć autorka wyrasta ze środowiska paleo, to książka nie na tym się skupia. Dawno nie czytałam tak obszernego przeglądu głównych zagrożeń żywieniowych dzisiejszego świata i wyjaśnienia mechanizmu ich działania. Nie z wszystkimi teoriami autorki zgadzam się do końca, ale warto skorzystać z jej szerokiej wiedzy i doświadczenia, jest to bardzo skrupulatny przewodnik po współczesnej diecie oraz konkretny instruktaż jak poprawić jakość swojego życia i co w tym celu zrobić. Na pewno działa też mocno otrzeźwiająco, na mnie w każdym razie tak podziałała, wszystkie mądre książki o żywieniu na mnie działają (co jakiś czas trzeba ten szok odnowić, żeby się nie rozleniwić).
Dzisiejsza sałatka nie jest w zasadzie według zasad tej książki, ale autorka w treści książki potwierdza zasadę, którą już wcześniej widywałam: trzymać się z daleka od wszelkich produktów sojowych, chyba że jest to soja fermentowana - jak tempeh właśnie lub sos sojowy tamari (tylko ten jest bezpszenny). W celu dokładniejszych wyjaśnień zachęcam do lektury książki.
czwartek, 5 lutego 2015
SAŁATKA Z PIECZONYCH BURAKÓW Z RUKOLĄ
Buraki długo przeze mnie były zapomniane. Odkąd je ponownie odkryłam, zwłaszcza w wersji pieczonej, powracają w moich daniach w coraz to nowych wariacjach. W trakcie zimy ich dodatkową zaletą dla mnie jest intensywny kolor. Względy estetyczne i smakowe konkurują ze sobą o lepsze w sałatce z rukolą. Połączenie ciemno-zielonego z krwisto-czerwonym nadaje daniu wyrazisty charakter. To gotowy sygnał, nie ma co owijać się w kolejne koce, każde wyzwanie chętnie podejmiemy. Słodkawy burak idealnie się komponuje z nieco ostrym smakiem rukoli.
wtorek, 2 września 2014
SAŁATKA OGÓRKOWA Z GRUSZKĄ I FASOLKĄ MUNG
Sałatka z ogórków i różnych resztek. Głównie miałam do wykorzystania dużą ilość gigantycznych działkowych ogórków. Dodałam do sałatki fasolkę mung, żeby mogła posłużyć w celach obiadowych i żebym się nią najadła. Zawsze kiedy robię takie sałatki nie mogę się nadziwić, że mi tak smakują i są proste do zrobienia, a tak rzadko je robię. Zawsze sobie obiecuję, że od tej pory będę częściej.
poniedziałek, 7 lipca 2014
OBIAD Z RESZTEK
W absolutnej niemocy, po ciężkiej i wyczerpującej pracy, popełniłam taką oto obiadową sałatkę, z tego co leżało w lodówce i wołało o pomoc. Rzodkiewki już były nie do zjedzenia na surowo, zmiękły i oklapły a kalarepka sucha i trochę zdrewniała. Bób też już wołał o zmiłowanie. No i jak zwykle sałatka wyszła rewelacyjna. Pomimo ponad dwóch lat spędzonych w kuchni cały czas mnie zdumiewa jak pyszne może być takie proste jedzenie. Cały weekend się nią żywiłam, a i Adam się załapał.
niedziela, 11 maja 2014
SAŁATKA NA NIEDZIELĘ
Bardzo prosta sałatka, ostatnio moja ulubiona, ze względu na prostotę własnie. I błyskawiczne przygotowanie. No i używam do niej domowej musztardy, co bardzo podnosi jej wartość smakową. Kto by wcześniej pomyślał, że cykoria to takie fajne sałatkowe warzywo?
wtorek, 1 kwietnia 2014
SAŁATKA WIOSENNA
Z pokrzywą, a jakże. Sezon na pokrzywę trwa i ku mojej radości rozpoczął się też sezon na owcze mleko, które od czasu do czasu z przyjemnością spożywam w formie jogurtu (ponieważ krowich jogurtów nie jadam, całą zimę byłam tej przyjemności zupełnie pozbawiona). Bardzo prosta ale pyszna, ostra surówka, która miała być tzatziki z dużej ilości ogórków, ale wyewoluowała w trakcie, wraz z dostawą świeżej pokrzywy.
poniedziałek, 17 marca 2014
FASOLKA Z POREM NA CIEPŁO
Jedno ze smaczniejszych dań jakie ostatnio jadłam. Chociaż trzeba przyznać, że ja w ogóle jadam pysznie, bo jestem łakomczuchem. Bardzo proste i bardzo smaczne połączenie fasoli z podduszonym porem. Prosto przyprawione ale naprawdę pełne smaku danie. Przepis z bloga choosing raw. Dziś też jem takie.
czwartek, 27 lutego 2014
SAŁATKA Z CYKORII I GRUSZEK
Ponieważ sałatka z cykorią w moim przekonaniu jest absolutnym hitem, serwuję ją sobie na obiad dość często, z różnymi modyfikacjami. Dziś z gruszką, czyli sezonowo.
Przed wymieszaniem sałatka wygląda bardzo gustownie:
wtorek, 28 stycznia 2014
ZIMOWA SAŁATKA Z SOCZEWICY
sobota, 18 stycznia 2014
SAŁATKA OBIADOWA Z BATATEM
Mimo zimy i naprawdę nie najprzyjemniejszej pogody, jakoś mnie wzięło na sałatki. Tym razem taka bardziej obiadowa, z ciepłym pieczonym batatem. Słodko-słona, lekko kwaskowa i z dużą ilością czosnku. Pycha, wystarczy jeden batat i mamy sałatkę na dwa dni.
niedziela, 12 stycznia 2014
SAŁATKA Z CYKORIĄ
Niedawno poznałam bliżej cykorię. Od tej pory robię ją regularnie, ale dotąd tylko na ciepło - duszoną z jabłkami najczęściej. Dziś zdobyłam się po raz pierwszy na próbę surową. Wybrałam przepis Eli, blog Potrawy Półgodzinne, bo wiem że sałatki na tym blogu potrafią być fenomenalne. Dlatego też nie starałam się czynić żadnych zmian, dodałam tylko trochę więcej ananasa, bo mam słabość do słodyczy :)
czwartek, 2 stycznia 2014
SURÓWKA Z SELERA I GOJI
Niby prosta, niby oczywista, ale właśnie taką surówkę z selera lubię najbardziej. Po świętach nie wiedzieć czemu :) jakoś najbardziej mam ochotę na surowe warzywa i owoce. Koloru i wartości dodają jej jagody goji.
sobota, 5 października 2013
BIAŁA SURÓWKA Z CZARNEJ RZEPY
Korzystając ze zrobionego przeze mnie bezjajecznego majonezu i niespodzianie kupionego owczego jogurtu (po dwóch latach niejedzenia żadnych jogurtów, taki owczy jogurt był niewypowiedzianą przyjemnością, zwłaszcza zjedzony ze świeżymi malinami, warto było ów niewielki wyłom zrobić), zrobiłam prościutką sałatkę z czarnej rzepy. Niby banalna, ale uwielbiam czarną rzepę a zawsze jakoś o niej zapominam.
środa, 25 września 2013
OSTATNIA ZIELONA SAŁATKA LATA
Bardzo prosta, ale też smaczna i dość sycąca. Pierwszy raz udało mi się ugotować bób i nie zjeść go od razu, tylko wykorzystać do jakiejś potrawy. Bazowy przepis znalazłam w Kwestii smaku. Pewnie to już ostatnia letnia sałatka, wraz z obniżaniem temperatury na zewnątrz, wzrasta u mnie chęć podwyższania temperatury wewnętrznej, czyli pieczenia i gotowania. Nawet o ciastkach zaczynam znowu myśleć, pierwszy raz od dobrych kilku miesięcy.
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
LETNIA SAŁATKA Z MELONEM
Z zapałem kontynuuję temat mojej letniej sałatki z arbuzem. Tym razem z melonem w roli głównej. Ma trochę inny klimat niż ta z arbuzem, jest bardziej słodka i mniej wyrazista (dlatego dałam sałatę zamiast ostrzejszej rukoli i nie dodawałam już musztardy, chciałam wydobyć bardziej tę słodycz i łagodność), ale równie pyszna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)