Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir.... Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2019

SEZON NA MALINY

Wybór składników nieoczywisty ale znów zadecydowały posiadane zasoby stołu i lodówki. Maliny w każdym zestawie są pyszne, z marchewką też się sprawdziły. Sporo imbiru dodałam więc najbardziej on był wyczuwalny, ale coś tak czuję, że bez imbiru też  byłoby zaskakująco dobrze.

niedziela, 10 grudnia 2017

DYNIA, MARCHEWKA, JABŁKO

Na szarą, chmurną zimę, na brak koloru, na brak słońca, na brak woli do wstania z łóżka, na ponure snucie się po domu w poczuciu bezsiły i bez uśmiechu. Na bezkresne i wszechogarniające zimno, zimno na zewnątrz i od środka, lodowate palce u nóg, skostniałe ręce i zimny nos. I ciemność przez większość doby i ciągle popadujący deszcz. I świadomość, że jeszcze dobre takie dwa miesiące przed nami. Albo trzy.
ZUPA.

sobota, 18 lipca 2015

NAJLEPSZA SURÓWKA Z RZODKIEWKI

Rzodkiewki są pyszne, fakt to niezaprzeczalny i zazwyczaj zjadam je po prostu umyte, w całości. Jednak moim zdaniem starta rzodkiewka niebywale zyskuje. A już zestaw rzodkiewka i imbir to chyba najlepsze co w tym temacie można zrobić. Przepis na prościutką sałatkę pochodzi z bloga Jadłonomia, u mnie sałatka była bez mięty i faktycznie wylizywałam miskę, tak jak to autorka przepowiadała w swoim wpisie.

poniedziałek, 25 listopada 2013

IMBIROWA RYBA Z GRUSZKAMI

Dziś Adam w natarciu. I nawet udało mu się według przepisu zrobić :). Nie żeby nic nie zmienił, imbiru jak zwykle wsypał tonę, dzięki czemu było dość pikantne. Ale jednak według przepisu, znalezionego tutaj. Pyszna słodko-pikantna ryba z mocnym aromatem imbiru i dużą ilością słodkiej gruszki, danie w sam raz na nadejście zimy. U nas trochę się rozpadło, to przez dużą ilość płynów, ale może Wam uda się poddusić rybę ładniej, smak jest wart starań.

sobota, 30 marca 2013

PLACKI Z PULPĄ WARZYWNO-OWOCOWĄ - bez glutenu, jajek i mleka

Wymyśliłam sposób wykorzystania pulpy warzywno-owocowej po produkcji soku. Ponieważ pulpa była mocno słodka bałam się wersji wytrawnej, postawiłam więc na bezpieczną wersję słodką. Muszę przyznać że byłam zdumiona, to jedne z najpyszniejszych słodkich placków jakie jadłam. Uważam, że można je zrobić, używając zamiast pulpy startych warzyw i owoców. Pewnie wystarczy wtedy nie dodawać mleka, lub dodać mniej.
To pierwszy przepis dla którego podaję popularne zamienniki, dla osób bez żadnej diety (Beata, specjalnie dla Ciebie), z wykorzystaniem łatwo dostępnych składników.

poniedziałek, 5 listopada 2012

BOSKA ZUPA MARCHEWKOWA

Zdecydowanie jedna z najlepszych zup jakie kiedykolwiek jadłam.
I wymarzona na aktualne pogody.
Rozgrzewająca, gęsta, słodko-ostra, mocno pachnąca imbirem.
Znaleziona u Bei gdzie mnóstwo jest fantastycznych zup i nie tylko.

niedziela, 30 września 2012

ROZGRZEWAJĄCA ZUPA Z DYNI

Znowu zupa.
Tym razem totalna improwizacja przedwyjazdowa, z tego co akurat było pod ręką.
Ale wyszła znakomita. Dość ostra i mocno rozgrzewająca, to za sprawą imbiru i czosnku. W sam raz na chłodne wiejskie wieczory.
Posypanie świeżym zielskiem w sporej ilości, tuż przed konsumpcją, juz w warunkach wyjazdowych, nadało zupie ostateczny, pełny smak.
Na zdjęciu nie widać soczewicy, ale ona tam jest na dnie i to jej zupa zawdzięcza pożywność i gęstość. No i jest jak zwykle trwała, im więcej razy odgrzewana tym lepsza.

poniedziałek, 24 września 2012

PLACKI DYNIOWO-FASOLOWE Z IMBIREM

Od pierwszych chwil kiedy zajęłam się gotowaniem, placki i kotlety warzywne różnego rodzaju to moja słabość. 
Niby trzeba się trochę narobić przy lepieniu i potem przy smażeniu ale jest to fascynująca praca. A warzywa  w takiej formie są pyszne, schowajcie się placki ziemniaczane albo mięsne kotlety, których zresztą nie lubię. Smak placków warzywnych wynagradza wszystkie trudności.
No bo są też trudności. Bezglutenowe jak zwykle i bezjajeczne, mają tendencję do rozpadania się, czasem dramatycznego. 
W przeszłości często bywało tak, że przy próbie odwrócenia lub przełożenia na talerz wychodziła mi jedna bezkształtna breja. Bywało też tak, że breja robiła się już na patelni.
Oczywiście nie zmienia to smaku dania ale nieco utrudnia poczęstowanie kogokolwiek lub zabranie z sobą na przykład do pracy.
Przyszła jesień więc na nowo można zacząć z zapałem plackowe eksperymentowanie.
Dziś placki wypatrzone na blogu Choosing Raw z tym, że u mnie zmienione składniki, mamy sezon na dynię i trzeba z tego korzystać.

poniedziałek, 9 lipca 2012

RYBA Z KALAREPKĄ

Po dwóch tygodniach żywienia się prawie na surowo poczułam nagle nieprzepartą chęć na coś ciepłego. Ale też jednocześnie łagodnego w smaku i absolutnie bez stania nad gorącymi garnkami. Zainspirował mnie przepis z bloga Smakoterapia, nieskomplikowany sposób na delikatne duszenie, zestaw przypraw prosty i łagodny ale aromatyczny.
Ja jednak chciałam żeby potrawa była jednogarnkowa i stanowiła cały obiad.
Udało się. Jest ryba i warzywa, a w głównej roli kalarepka. Kalarepka - moje odkrycie - może być łagodną podstawą i wypełniaczem warzywnej potrawy jakiej długo nie mogłam znaleźć. Zamiast ziemniaków które jadam tylko w ostatecznej ostateczności.
Pyszna potrawa, którą przygotowałam w parę minut i nawet nie zdążyłam się spocić, a dalej robiła się już sama.

czwartek, 21 czerwca 2012

KOKO KOKO MARCHEW SPOKO

Kolejna potrawa z cyklu robię się sama. Pogoda nie sprzyja staniu przy gorących garnkach, ale co robić, coś jeść trzeba. 
Bo (i tu będzie świetna reklama mojej diety i może też bloga przy okazji!!!) przy bezglutenowym i bezmlecznym odżywianiu, z podstawą głównie warzywną i bez żadnych wysoko przetworzonych produktów w tym białego cukru, pełnych różnych spulchniaczy i konserwantów, człowiek nawet nie wie kiedy osiąga wagę piórkową a najbliższy zaczyna coś przebąkiwać o sterczących kościach w miejscu gdzie kiedyś znajdowały się apetyczne krągłości. I to pomimo że człowiek często obżera się do nieprzytomności i nie odmawia sobie żadnych słodkości (oczywiście bezglutenowych).
Więc trzeba jeść, dziś padło na marchewkę.
Długo myślałam, że marchewki w postaci gotowanej lub duszonej nie znoszę, ale myliłam się. Zupa marchewkowa z imbirem i mlekiem kokosowym okazała się pyszna, więc zachęcona sięgnęłam po prosty przepis z podobnymi składnikami jak w zupie.  Ta marchewka jest na tyle łagodna w smaku że nie będzie budzić żadnych kontrowersji, może ją jeść nawet skrajny konserwatysta smakowy, ale oczywiście mogę się mylić.
Przepis z bloga Kasza Prodżekt - jednego z moich ulubionych, modyfikacje nieznaczne.

wtorek, 19 czerwca 2012

ADAM GOTUJE

Nieczęsto spotyka mnie taka przyjemność.
To znaczy Adam gotuje często, ale ostatnio jakoś niechętnie wznosi się aż na takie wyżyny kulinarne. Raczej idzie po najmniejszej linii oporu, gotuje sobie ziemniaki (dla mnie odpada), wołowinę (mam z tego z reguły bulion do wykorzystania), jakąś prostą surówkę do tego, albo serek z dużą ilością zielska (serek dla mnie odpada też). 
Dzisiaj widocznie zdołał poczuć się na tyle wypoczęty, a może po prostu w końcu poczuł lato, no i nie chciał żeby się zielsko zmarnowało.
No i całe szczęście, bo przypomniałam sobie że dzielę kuchnię i całą resztę z bardzo utalentowanym mężczyzną.