Kolejny z moich koktajli, tym razem mocno zielony i mocno szpinakowy.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpinak.... Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 września 2019
czwartek, 15 sierpnia 2019
KREATYWNY BRAK
Najlepsze pomysły rodzą się z braku. Najgorsze też ale ten przepis do nich nie należy. Skończyły się przemyślane składniki na koktajle, na stole zostały borówki i awokado, a w lodówce szpinak. Była też marchewka ale obawiałam się o końcowy efekt kolorystyczny. Wyszło pysznie, a kolor nawet lepszy niż myślałam.
niedziela, 20 marca 2016
PROSTE CURRY Z CUKINII
Choć zajęć mi ostatnio nie brakuje, udaje mi się choć trochę czasu przeznaczyć na gotowanie. Do perfekcji doprowadzam proste i szybkie, a jednocześnie pyszne potrawy. Tak żeby codziennie zjeść jakiś pełnowartościowy posiłek, za który uważam tylko miskę gorącego warzywnego dania lub zupę. Taka cukinia na szybko pojawia się u mnie często, z różnymi dodatkami, a dorzucenie do niej soczewicy zaspakaja głód na dłużej. Indyjskie przyprawy zapewniają wyrazisty smak a całe danie robi się szybko i bez kłopotu.
niedziela, 28 lutego 2016
ZAPIEKANKA JAGLANA ZE SZPINAKIEM
Dawno nie było na blogu zapiekanki z kaszą. A przecież to taki wdzięczny temat. Ugotować kaszę, pokroić warzywa, wymieszać, doprawić i już. Dalej piecze się samo. I można potem odgrzać nie zjedzoną resztę. Bardzo dobry pomysł na obiad.
Przepis zmodyfikowany z bloga Zdrowy Talerz.sobota, 12 grudnia 2015
ZUPA Z SAŁATY I SZPINAKU
Jak to zwykle u mnie bywa, powstała konieczność ratunku dla powoli umierających w lodówce warzyw. Tym razem ratunku wymagała sałata rzymska. Najskuteczniejszym i najprostszym sposobem okazała się zupa. Bulion był na szczęście na podorędziu, dodałam trochę mrożonego szpinaku i zupa okazała się pyszna. Smakowała jak delikatna zupa szpinakowa, sałata jest elementem neutralnym smakowo. Zupa będzie smakować tak jak dowolny dodatek o mocniejszym smaku. Później zrobiłam taką zupę z dodatkiem brukselki zamiast szpinaku i smakowała jak brukselkowa. Dość ciemny ciepły zielony kolor zupa zawdzięcza kolorowi bulionu, w którym był znaczny udział buraka. Gdyby nie burak zupa byłaby zapewne znacznie bledsza.
Inspiracja tutaj.
czwartek, 23 lipca 2015
JEDZENIE NA LATO - PESTO
Pesto to znakomity wynalazek na lato. Czemu ja tak późno na to wpadłam i czemu tak zwlekałam z jego zrobieniem. Może wydawało mi się że służy głównie do makaronu a mnie z makaronem nie bardzo jest po drodze. Ale przecież z grillowanymi warzywami, czy nawet zwykłą kaszą jaglaną może być też pyszne. Odkąd to odkryłam, pesto robię stale, zwłaszcza że przygotowanie jest błyskawiczne i banalne, a dorzucać można każdą zieleninę jaka tylko przyjdzie do głowy albo zalega w lodówce.
niedziela, 22 lutego 2015
BLITWA POWTÓRNIE
Chorwacka potrawa - blitwa z krumpirom. Nasze pierwsze podejście było trochę oszukane, bo widząc ją zawsze już na talerzu po obróbce, nie wiedzieliśmy czym ta blitwa właściwie jest, a angielskie tłumaczenie w każdej knajpie było inne. Wahaliśmy się pomiędzy burakiem liściowym, jakąś dziwną kapustą i szpinakiem. Już wiemy na pewno, bo zobaczyłam ją na targu i kupiłam. Jest to mangold - czyli przekładając na język polski, po prostu swojsko brzmiąca boćwina - burak liściowy. Żeby jednak bardziej skomplikować sprawę, bywa też nazywany kapustą rzymską albo burakiem szpinakowym, czyli wszystkie nasze spekulacje co do tej rośliny okazały się w pewien sposób słuszne, chociaż jest ona najbardziej spokrewniona jednak z burakiem.
Boćwina ma nieco inny smak i konsystencję niż szpinak i bardzo nam smakuje.
Proste i pyszne.
wtorek, 6 stycznia 2015
ZUPA SZPINAKOWA Z TOPINAMBUREM
Cały czas następują u mnie świeże dostawy topinambura z rodzinnych upraw (wszak topinambur się pleni jak chwast, raz go zasadzisz i potem zamiast ogródka masz topinamburowe łany, kopiesz, kopiesz i nigdy sie nie kończy). I ja ten topinambur upycham do wszystkiego, z reguły z dużym powodzeniem, bo to wdzięczne warzywo. Dziś zaskakująco dobra zupa szpinakowa, też nabrała innego charakteru dodatkiem topinambura.
sobota, 23 listopada 2013
GULASZ Z DYNI Z SOCZEWICĄ I SZPINAKIEM
Jakoś tej jesieni kręcę się cały czas wokół dyni. Choć nie jest to zamiar świadomy, raczej po prostu tak wychodzi i w tę stronę prowadzą mnie meandry życia i żołądka. Dziś gulasz, czyli potrawa sycąca, rozgrzewająca i nadająca się do zjadania przez kilka dni. Inspirację znalazłam tutaj, zmieniłam trochę składniki i uprościłam sposób przygotowania, bo taki gulasz jest w mojej opinii stworzony do bycia potrawą jednogarnkową.
wtorek, 8 października 2013
BLITWA PO POLSKU
Dziś znów gotuje Adam, ale tym razem bez mięsa i nawet wegańsko. Mój wkład ograniczył się do zrobienia fotki. A potrawa jest pożyczona z Chorwacji, tylko niestety z użyciem polskich zamienników. Bowiem tytułowa blitwa to warzywo chorwackie, którego nigdzie indziej nie widzieliśmy. Nie wiemy nawet do jakiej rodziny należy, wahamy się pomiędzy jakąś kapustą a burakiem liściowym - w zależności od tego jak w różnych restauracjach nazwa jest tłumaczona na angielski. W każdym razie blitwa jest w Chorwacji dość popularna i z reguły podawana z krumpirom, czyli po prostu z ziemniakiem. Ziemniaki szczęśliwie są u nas powszechnie dostępne, a w roli blitwy wystąpił szpinak. Rezultat okazał się całkiem smaczny i nawet dość fotogeniczny.
piątek, 3 maja 2013
POKRZYWY I SZPINAK - dla odważnych
Dla odważnych - bo to jednak zielsko ekstremalne. Chociaż wyczytałam, że w czasach dawnych pokrzywa była traktowana jako normalne pożywienie i jadana znacznie częściej niż dziś. Dlaczego później już nie, trudno powiedzieć, bo ma dużo różnych wartości i z pewnością jest łatwo dostępna oraz atrakcyjna cenowo :) A w smaku jak się okazuje jest przyzwoita, przy starannym doprawieniu pyszna. Jeśli nie wiedziałabym co jadłam, nigdy bym nie przypuszczała że to pokrzywa. Powiedziałabym nawet, że w odpowiedniej oprawie, zastawie, z posypką ze słonecznika, sera koziego i może nieco bardziej wystylizowana, mogłaby ta pokrzywa znaleźć się jako ekskluzywny dodatek w jakiejś eleganckiej restauracji. Nawet u mnie, czyli nie wystylizowana wcale, prezentowała się bardzo efektownie, pięknie ciemnozielono i wiosennie świeżo.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
CURRY Z KALAFIORA I BATATA ZE SZPINAKIEM
Tym razem danie z ostatków zimowej pogody. Ale może się przydać i później, zawsze zdarzają się chłodniejsze dni, apetyt na coś pożywnego i gorącego. Przepis z bloga Bea w kuchni, który jest niezastąpiony, wszystko co proponuje Bea jest pyszne i aromatyczne, nie ma słabszych dań. Wprowadziłam trochę zmian składników, ale rdzeń przepisu pozostał niezmieniony.
Wiem na pewno co zmienię następnym razem - koncentrat pomidorowy nie jest konieczny, zastąpię go sokiem z cytryny lub pastą tamaryndową. Mogłam to zrobić od razu ale pomyślałam sobie, że sprawdzę jak ta potrawa powinna smakować i wtedy się okaże.
Nie będę też już dodawać ciecierzycy - w daniu jest soczewica i moim zdaniem to wystarczy, bez ciecierzycy będzie lżejsze, choć ją uwielbiam, tu nie jest mi potrzebna.
To tyle uwag, bo poza tym było pyszne. Bea, jesteś wielka!!!
niedziela, 16 września 2012
CIECIERZYCA ZE SZPINAKIEM I QUINOA
Postanowiłam wrócić do quinoa, którą dotąd poza kilkoma próbami (udanymi zresztą) zaniedbywałam.
Nie wiem dlaczego, bo jest to kasza naprawdę super wartościowa, bez glutenu, smaczna i gotuje się dość szybko. Zwłaszcza konsystencja tej kaszy mi odpowiada - jest taka gładka i delikatna.
Quinoa jest jak dla mnie bez specjalnego smaku, tak więc smak zależy od dodatków, dobra zarówno na słono jak i słodko (próbowałam jej kiedyś w cieście i wyszło znakomite).
Przepis znalazłam u wegetarianki ale pozmieniałam trochę, bo nie jem pomidorów. Postanowiłam zastąpić je cytryną i odrobinę posłodzić, żeby uniknąć potrawy mdłej, co czasem mi się zdarza z kaszą i ze szpinakiem. Danie wyszło słodkawe co bardzo mi zasmakowało, dość delikatne ale sycące. Pewnie jeszcze kiedyś się na nie skuszę.
środa, 11 lipca 2012
SZPINAK W NIECO INNEJ ROLI
Koktajle, czy jak to się ostatnio zwykło nazywać, smoothie, nauczyłam się robić od razu ze szpinakiem, podglądając takie rozwiązanie gdzieś w knajpach.
Także jest to rozwiązanie dobrze mi znane i swojskie, ale spotkałam się ze zdziwieniem i wątpliwościami, że można używać do słodkich napojów szpinaku. Ja czasem nie mówię z czego napój jest zrobiony, żeby nie wywoływać złych skojarzeń, chociaż w tym wypadku kolor raczej jasno wskazuje, że jakaś zielenina miała w nim swój udział. Nawet mój ojciec raz wypił taki koktajl w trochę innej wersji i nie okazywał oznak obrzydzenia, ale wolałam nie mówić z czego się składa.
Ja szpinak lub sałatę czy coś innego zielonego stosuję zawsze, jeśli czasem nie mam go pod ręką i zmuszona jestem ów składnik opuścić, z reguły jestem zawiedziona, bo czegoś brakuje mi w smaku - takiej świeżości, jakiej napoje z samych owoców nie mają nigdy.
środa, 23 maja 2012
LENIWE POPOŁUDNIE I SOCZEWICA ZE SZPINAKIEM
Jak w tytule. Leniwe popołudnie i ogólna niemoc. Niemoc wyjścia do sklepu, niemoc stania w kuchni, niemoc stania w ogóle.
W takich momentach priorytetem jest u mnie szybkość zrobienia dania i czas, który trzeba spędzić: nad deską do krojenia, nad garnkiem mieszając, nad patelnią mieszając, dorzucając. Jak się bliżej zastanowić mam prawie same takie momenty.
To danie spełnia te parametry - nieduża ilość składników, czerwona soczewica gotuje się sama, nie trzeba jej moczyć, stać nad nią nie trzeba, szpinak dusi się błyskawicznie.
Efekt rewelacyjny - przyprawy na sposób indyjski, który mnie zawsze urzeka.
Inspiracja tutaj - przeze mnie jeszcze uproszczona.
Subskrybuj:
Posty (Atom)