Jedni gotując nabywają i doskonalą pewną umiejętność, inni wchodzą w bliski kontakt z żywiołem, który choć nie zawsze musi mieć groźne oblicze, całkiem zagnać się w ustalone ramy nie pozwoli.
Ja należę, bynajmniej nie z wyboru, do tej drugiej grupy. Gotowanie w trakcie gotowania zawsze spod kontroli mi się wymyka. Fale obierek, śliskich (bo opłukanych) warzyw, rozsypujących się przypraw zderzają się ze sobą. Ożywają łyżki i wyciskarki do czosnku po to, by uciec mi spod ręki, gdy po nie sięgam. Próbować stosować się do przepisów w takiej sytuacji, to jakby chcieć doskonalić technikę pływania kraulem podczas tsunami. Owszem można pamiętać o sprawdzonych sposobach, ale nieodmiennie prąd znosi w sobie tylko znaną stronę.
Nie ma też szans, żeby moje potrawy przybrały jakikolwiek dystyngowany wygląd. Zawsze wychodzi rozgotowana mieszanina. Czasem tylko uda mi się ją dobrać kolorystycznie. Efekty smakowe bywają różne.
Ale zdarzają się też odkrycia.
ZUPA Z FASOLI JAŚ I MŁODEJ KAPUSTY
- ok. szklanka fasoli jaś
- ćwiartka główki młodej kapusty
- trzy młode marchewki
- pietruszka
- por lub cebula
- niewielki kawałek selera (mógłby być młody, ale ja dodałam starego, bo taki był w lodówce),
- czosnek
- natka pietruszki, mogą być posiekane młode liście selera
- kurkuma, tymianek
- kminek (Przy kapuście i roślinach strączkowych odrobina kminku jest moim zdaniem niezbędna. Daję niedużo, żeby wspomagał trawienie, ale nie narzucał się w smaku, bo nie lubię. Do tej konkretnej zupy wrzuciłam kumin, którym zachwycała się Dominika. A okazało się
to to intensywniejsze jeszcze niż kminek. Usiłuję się więc tej cudownej przyprawy pozbyć.)
- majeranek, pieprz, sól.
Fasolę trzeba wcześniej namoczyć (przynajmniej 12 godzin).
Gdy wstawiam wodę na zupę od razu dodaję kurkumę i tymianek. Potem, jak się już zgotuje, fasolę, marchewki pokrojone w plasterki, pietruszkę (też w plasterkach), odrobinę pieprzu cayenne lub
chili, pokrojoną młodą kapustę. Kminek lub kumin, majeranek. Cebulę również w plasterkach.
Czosnek – jak kto lubi: drobno posiekany lub przeciśnięty przez praskę. Na koniec pieprz i sól i dwie łyżki masła, wreszcie posiekaną natkę pietruszki i młode posiekane liście selera.