Jedna z bardziej udanych i mile zaskakujących mikstur pitnych. Wyszło gęste smoothie, dość ostre, z powodu dużej ilości imbiru i świeżej kurkumy. W celu osiągnięcia łagodniejszego smaku, należy wyżej wymienionych dodać odpowiednio mniej, ale polecam użyć świeżej kurkumy i świeżego imbiru - są zdecydowanie bardziej aromatyczne.
... czyli kuchnia pełna wyzwań - bez konserwantów, glutenu i różne inne bez - od jedzenia do zdrowia
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze.... Pokaż wszystkie posty
niedziela, 29 września 2019
sobota, 24 stycznia 2015
KOKTAJLOWO
Kupiłam herbatę matcha, do spróbowania. Trzeba przyznać że nie jest tania, ale bardzo chciałam spróbować. Jest to herbata zielona, sprzedawana jako proszek o zgniłozielonym kolorze. Tym co odróżnia ją od reszty zielonych herbat (poza zdrowotnymi właściwościami) jest forma proszku umożliwiająca parzenie bez żadnych woreczków, i to że można ją nie tylko parzyć ale i dodawać na surowo do różnych potraw, w tym koktajli właśnie - pięknie barwi je na zielono. Matcha, trochę pewnie marketingowo nazywana najzdrowszą herbatą świata, w smaku nie różni się wiele od innych zielonych herbat. Jest znacznie bogatsza w antyoksydanty niż zwykła zielona herbata, ma wysoką zawartość L-teaniny i aminokwasów. L-teanina ma ponoć działanie uspokajające, zmniejszające stres i niepokój, stabilizujące nastrój. A herbata matcha jednocześnie również pobudza, ze względu na zawartość teiny.
Dziś więc moje dwa codzienne koktajle- oba łagodne, słodkie, szybkie w przygotowaniu. A jednak wartościowe: pierwszy za sprawą herbaty matcha, drugi za sprawą imbiru.
czwartek, 1 sierpnia 2013
OBŁĘDNY KREM Z AWOKADO I POMARAŃCZY
Sekretem jest w tym wypadku bardzo dojrzałe awokado. W dotyku musi być miękkie a skórka powinna prawie sama odchodzić. Jeżeli takie nie będzie, krem po prostu nie będzie miał po zmiksowaniu tej aksamitnej konsystencji. Robiłam już wcześniej podobne kremy - z dodatkiem cytryny i banana, z jabłkiem. Ale ten moim zdaniem bije je na głowę. Jest obłędnie pyszny a przy tym błyskawiczny w przygotowaniu. Sam w sobie stanowi pyszny deser, ale można go też użyć jako krem np. do ciasta czy do granoli. Można też dodać wodę i pić jako pyszne smoothie.
niedziela, 21 lipca 2013
SŁODKI SEREK OWOCOWY BEZ SERA - deser lub śniadanie
Na podstawie bardzo udanego przepisu na krem czekoladowy z kaszy jaglanej stworzyłam krem tym razem bananowo-pomarańczowy. Bardzo mi zasmakowało zestawienie banana i pomarańczy w połączeniu z kaszą jaglaną, słodkie i aromatyczne, z odrobiną kwasku. Smakuje trochę jak serek owocowy, wygląda bardzo żółciutko i optymistycznie. Pracy przy nim jest niewiele, trzeba tylko trochę czasu na ugotowanie kaszy. Aż szkoda nie spróbować takiego zestawu w jakimś bardziej okazałym deserze. Mam więc w planach taki krem na jakimś spodzie, jako sernik na zimno. Bo ten krem naprawdę jest przepyszny i warty następnych eksperymentów.
niedziela, 5 maja 2013
CZEKOLADA DAKTYLOWO-POMARAŃCZOWA
Ostatnio zauważyłam, że jest modna, na kilku blogach widziałam różne przepisy. Z modą jestem zazwyczaj średnio w temacie, ale też chciałam mieć taką czekoladę i akurat miałam w domu świeże daktyle. Wybrałam sobie prosty przepis z super bloga Jadłonomia, ale dodałam do niego jeszcze pomarańczę. Wyszło super, jest to praktycznie surowy deser - jeśli oczywiście ktoś dysponuje surowym kakao. A nawet jeśli nie macie akurat surowego kakao ani świeżych daktyli i użyjecie suszonych, to i tak ten deser będzie pyszną alternatywą dla zwykłej czekolady.
środa, 11 lipca 2012
SZPINAK W NIECO INNEJ ROLI
Koktajle, czy jak to się ostatnio zwykło nazywać, smoothie, nauczyłam się robić od razu ze szpinakiem, podglądając takie rozwiązanie gdzieś w knajpach.
Także jest to rozwiązanie dobrze mi znane i swojskie, ale spotkałam się ze zdziwieniem i wątpliwościami, że można używać do słodkich napojów szpinaku. Ja czasem nie mówię z czego napój jest zrobiony, żeby nie wywoływać złych skojarzeń, chociaż w tym wypadku kolor raczej jasno wskazuje, że jakaś zielenina miała w nim swój udział. Nawet mój ojciec raz wypił taki koktajl w trochę innej wersji i nie okazywał oznak obrzydzenia, ale wolałam nie mówić z czego się składa.
Ja szpinak lub sałatę czy coś innego zielonego stosuję zawsze, jeśli czasem nie mam go pod ręką i zmuszona jestem ów składnik opuścić, z reguły jestem zawiedziona, bo czegoś brakuje mi w smaku - takiej świeżości, jakiej napoje z samych owoców nie mają nigdy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)