Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania z kaszą lub ryżem. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dania z kaszą lub ryżem. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 lutego 2018

BERBELUCHA Z KASZĄ GRYCZANĄ

Jest to danie, które zdecydowanie nie wygląda. No żeby nie wiem jak się starać, pozostanie bezkształtną paćką w nijakim kolorze. No i właśnie takie jest najlepsze - por i kasza gryczana to mój ulubiony duet zimowy. Cukinię też często do takiego zestawu dodaję. A jak już jest cukinia, to idealnie pasują też suszone grzyby. I to by było na tyle, więcej komplikacji nie trzeba, jest pysznie.

niedziela, 7 stycznia 2018

ŚNIADANIE DLA DOROSŁYCH

Dla dzieci się raczej takie śniadanie nie nadaje, ale nie tylko ze względu na dużą ilość kawy. Również ze względu na małą słodycz i intensywnie zbożowy, nawet wytrawny smak tego dania. Mnie najbardziej się kojarzyło z mocną zbożową kawą, nie posłodzoną.

czwartek, 7 lipca 2016

KASZA JAGLANA ZE ZWIĘDŁĄ MARCHEWKĄ

Wypracowaliśmy sobie z Pewną Osobą taki nieładny zwyczaj, że kiedy oboje mamy dużo na głowie, to wyczekujemy kto z nas pierwszy się złamie i pójdzie wreszcie po zakupy i wreszcie ugotuje, a wtedy drugi siup! niepostrzeżenie też się naje. Nie nagabujemy się nawzajem, nie kłócimy, każdy przyczajony wyjada resztki. W trakcie ostatnich tego typu rozgrywek brałam udział w wyczerpującym weekendowym warsztacie.
Jeszcze piątek był całkiem niezły. Na warsztacie spotkałam Magdę, która przewidując intensywny wieczór przyniosła sobie zupę w słoiku. Zastosowałam taktykę totalnego zaskoczenia, przejęłam słoik i szybko wszystko zjadłam. Ten sukces niestety mnie nadmiernie ucieszył. Zaczęłam piać niczym połączenie Piotrusia Pana z królem Julianem: "Madzia doceniam, że o mnie zadbałaś, ale jutro przynieś mi zupę w termosie, bo ta niestety ci wystygła." Efekt był łatwy do przewidzenia: w sobotę od rana Magda spokojnie jadła kanapki i chociaż ją błagałam, a nawet zaczęłam się ślinić - nie dostałam ani gryza.
Trudno było, ale jakoś przetrwałam. Wróciłam po głodnym dniu do domu, dopadam do lodówki, a tam to samo, co przez cały poprzedni tydzień: twarde nieustępliwe nic.
O nieroztropne feministki, coście mi uczyniły, przez was świat zaludniają silne, pewne swego kobiety, a ja żeby przetrwać niedzielę musiałam gotować z tego, czego przez wrodzone bałaganiarstwo nie wyrzuciłam. 

sobota, 23 kwietnia 2016

KASZA JAGLANA ZAPIECZONA Z POMIDORAMI I POREM

Pewna Osoba wchodzi do domu.
- Coś czuję, coś czuję – mówi głosem pełnym wzruszenia. Czyżby nastąpił u niego przełom duchowy? - myślę sobie. I już widzę oczami duszy, jak nasz dom się subtelnie przesuwa ze sfer ziemskich kłótni w sferę niebiańskiej harmonii. Patrzę w nienaturalnie wybałuszone oczy Pewnej Osoby, roziskrzają je sprzeczne uczucia dotąd poupychane głęboko pod fałdami tłuszczu. Jestem pewna, że to ten moment: teraz nareszcie wszelkie zadawnione traumy ujawnią się i znikną. Jego empatia i wrażliwość,  skutecznie skrywane przed światem, zajaśnieją przynależnym im blaskiem, a moja ukochana Pewna Osoba stanie się wreszcie wolnym człowiekiem, który już nie musi zapadać się w siebie godzinami przed telewizorem. Pytam więc także głosem na specjalne okazje:
- Co czujesz kochany?
- Było gotowane – odpowiada Pewna Osoba niczym dziecko, domagające się wizyty św. Mikołaja, choć pełne lęku, że jednak nie będzie prezentu.
- Zrobiłam obiad. Nałożyć ci?
- Jest jedzenie – i łzy radości lecą mu po policzkach – przychodzę – powtarza sobie - a w domu jest jedzenie.

niedziela, 28 lutego 2016

ZAPIEKANKA JAGLANA ZE SZPINAKIEM

Dawno nie było na blogu zapiekanki z kaszą. A przecież to taki wdzięczny temat. Ugotować kaszę, pokroić warzywa, wymieszać, doprawić i już. Dalej piecze się samo. I można potem odgrzać nie zjedzoną resztę. Bardzo dobry pomysł na obiad.
Przepis zmodyfikowany z bloga Zdrowy Talerz.

sobota, 21 listopada 2015

KASZA JAGLANA Z DYNIĄ I TOPINAMBUREM

Na podstawie nowo odkrytego przeze mnie połączenia dyni i topinambura, oraz starszego przepisu na kaszotto z dynią i makiem, powstała pyszna jesienna kasza z dynią i topinamburem. Albo właściwie dynia z kaszą i topinamburem, proporcje dyni do kaszy są u mnie jak zwykle ułożone na korzyść warzyw.

środa, 11 listopada 2015

DYNIA, GRZYBY, TOPINMBUR - RISOTTO

Znów mam dostatek topinamburu i ciężko myślę do czego jeszcze można go włożyć. Całe szczęście, że lubię jego smak i uważam, że dodatek topinamburu w potrawach zdecydowanie je wzbogaca. Uwielbiam też grzyby i korzystam z każdej okazji, żeby chociaż odrobinę ich z lasu przywieźć. Udało się uzbierać trochę młodziutkich opieniek, topinambur nadal leży na stole w obfitości, a w lodówce miałam dyniowe puree. Dynia, topinambur i grzyby to odtąd moje nowe ulubione połączenie, wszystkie składniki idealnie do siebie pasują. Do tej potrawy polecam dynię hokkaido, że względu na trochę mniej słodki niż innych dyń smak. Risotto w moim wydaniu nie jest z całą pewnością klasyczne, choćby dlatego że składa się z ryżu brązowego a nie specjalnego do risotto. Nie jest też przygotowywane z taką pieczołowitością jak klasyczne, dzięki temu jest prostsze, nie użyłam też wina. Natomiast z całą pewnością jest to przepyszna potrawa, w której główną rolę grają grzyby, topinambur i dynia, a ryż jest tylko dopełnieniem. 
Inspiracja tutaj.

piątek, 16 stycznia 2015

KASZA Z PIECZARKAMI CZYLI MAESTRO W AKCJI

Pewna Osoba ma tę zaleto-wadę, że najbardziej lubi dania przez siebie przygotowane. Jest to zaleta ponieważ gotuje. Ale i wada. Bo dajmy na to ja się wyjątkowo postaram, i mimo tego starania, które zazwyczaj prowadzi do spektakularnej porażki, coś jednak mi wyjdzie. Zasiadamy.
- I jak - pytam
- Mhm.
- Smaczne? Bo wiesz to zapieczone, a tamto dodane.
- No.
- Co no?
- Dobre. No jem przecież.
Dlatego w sytuacjach, gdy ktoś do nas przychodzi, albo jeszcze lepiej gdy gdzieś wyjeżdżamy skromnie się wycofuję. A Pewna Osoba tańczy w kuchni, buduje napięcie i wreszcie, podczas kulminacyjnego momentu jedzenia rozpromienia się cały, przeistacza w ucieleśnienie niebiańskiej przyjemności, cudownie spływa na niego dar konwersacji przy stole:
- Wyśmienite. Doskonałe. Ten subtelny przysmak orzechów - bardzo trafiony pomysł.
I takim emanuje szczęściem, że inni jedzący, choćby nawet trochę było dla nich za ostre, muszą się przyłączyć do pochwał:
- O Pewna Osobo - pieją - jakże dobrze nas karmisz, jak to pięknie przygotowałeś. O już nie mogę, ale jeszcze trochę - i wszyscy są szczęśliwi, łącznie z piszącą te słowa, choć wie ona, że przypadnie jej w udziale zmywanie. Są jednak tacy, którzy nawet w momentach najwyższych uniesień myślą konstruktywnie. I dajmy na to leżymy sobie, jak wielkie napompowane do granic wytrzymałości balony, a tu Dominika:
- Opiszemy tę kaszę na blogu.
A Pewna Osoba to natchniony artysta, nie wie sam jak osiągnął ten oszałamiający efekt. Ale Dominiki rozkazom nie wymknie się nawet geniusz, który po kolejnym sukcesie chciałby sobie pooglądać telewizor. Ja notuję:

środa, 4 czerwca 2014

BOTWINKA Z KASZĄ JAGLANĄ

No i znowu mamy ochłodzenie. W takim razie pora na kaszę jaglaną, z sezonową botwinką, lekko pikantną. Inspirację znalazłam na blogu Zdrowa Kuchnia Sowy, ale jadłam nie w formie sałatki ale na ciepło, z racji pogody.

niedziela, 30 marca 2014

OBIAD MÓJ POWSZEDNI

Na bazie przepisu na moją stałą kaszę jaglaną śniadaniową, stworzyłam coś bardziej w moim pojęciu nadającego się na obiad. Czyli z warzywami, innych obiadów nie uznaję. Okazało się to tak pysznym daniem, że z różnymi modyfikacjami, od dwóch tygodni tym się głównie żywię. Dziś z sezonowym dodatkiem pokrzywy. Tak, tak, radujmy się, nadchodzi już sezon na na POKRZYWĘ!!!

niedziela, 23 marca 2014

ŚNIADANIOWA KASZA Z MORELAMI - na słono-słodko i nieco orientalnie

Szybka kasza jaglana śniadaniowa, która przypomniała mi inną słono-słodką kaszę, też bardzo smaczną. Przyczyna takich dań u mnie jest niezwykle prosta, brak składników na nieco bardziej wyszukane danie. Na szczęście mam sporą bazę prostych przepisów na wszelkie okazje i takie przepisy najbardziej lubię zbierać.
Potrawa zainspirowana orientalnym ryżem z bloga readeat.pl.

poniedziałek, 17 lutego 2014

QUINOA NA ŚNIADANIE

Pyszne śniadanie dla niespieszących się rano i mających odrobinę cierpliwości. Warto poczekać, zapieczona quinoa bardzo nam smakowała. Użyłam po raz pierwszy mleka zrobionego z nasion konopii i okazało się pyszne, więc jeśli ktoś te nasiona posiada warto je wykorzystać. Ale można też zastąpić mleko konopne dowolnym innym mlekiem. Skorzystałam z przepisu z bloga choosing raw wprowadzając drobne modyfikacje.

sobota, 25 stycznia 2014

JAGLANKA Z TAHINI I POMARAŃCZĄ

Na stole śniadaniowa jaglanka, bardzo prosta i szybka. Obok przygotowana kapsułka witaminy D, odtąd codzienny towarzysz moich śniadań. O witaminie D, moich z nią spotkaniach i przemyśleniach na ten temat, opowiadam w zakładce bloga na górze.

wtorek, 5 listopada 2013

WIELOZBOŻOWE PEŁNOZIARNISTE ŚNIADANIE - oczywiście bezglutenowe i bezmleczne

Tak dawno nie jadłam kaszy na śniadanie, że nagle zapragnęłam to nadrobić. Tyle, że używając moich zapasów rozmaitości z szafki, a nie ograniczając się tylko do owsianki czy jaglanki. Kasza wyszła znakomita, kremowa i wilgotna, słodka i delikatna. Inspiracją był przepis z bloga choosing raw.

poniedziałek, 14 października 2013

GRZYBY, CUKINIA, KASZA GRYCZANA I TROCHĘ ZAMIESZANIA

Dostałam od mamy następną dynię. Ponieważ poprzednia dynia, reklamowana jako dynia, okazała się kabaczkiem, tym razem podeszłam do niej też jak do kabaczka, choć trochę nieufnie. Zwłaszcza że wyglądał dziwnie. Na pewno nie jak dynia, o tym byłam przekonana. Po namyśle i konsultacji z Adamem stwierdziliśmy, że może to kabaczek skrzyżowany z cukinią - wzór na skórce wybitnie wskazywał na cukinię, a jasny kolor na jakiś wpływ kabaczka. Kształt też mnie nie zaniepokoił, poprzedni kabaczek reklamowany jako dynia, kształt miał podobnie bombczasty. Po zaklasyfikowaniu warzywa jako cukinio-kabaczka pozostało wybrać przepis. Ponieważ jednocześnie byliśmy świeżo po grzybobraniu (jednym z pierwszych w moim życiu) i to w dodatku udanym, wybrałam przepis z bloga Jadłonomia, oczywiście dopasowując go trochę do moich potrzeb, czyli grzybów które absolutnie nie były kurkami. Zabrałam się dziarsko do pieczenia, myśląc sobie, że nawet jeśli to będzie dynia, to przecież i tak wszystko jedno, najwyżej smak będzie trochę inny. Rozkroiłam warzywo, wstawiłam do piekarnika, upiekłam. Pierwsze wątpliwości pojawiły się, kiedy wydrążałam upieczone warzywo - miało jakby pasmową strukturę, ale złożyłam to na karb lekkiego jeszcze niedopieczenia. Nałożyłam farsz, włożyłam do piekarnika, potem gotowe przełożyłam na talerz, sfotografowałam i zabrałam się do jedzenia. 
I tu niespodzianka. Tego nie przewidywałam absolutnie - tajemniczy cukiniokabaczek okazał się DYNIĄ MAKARONOWĄ!! Długie, twarde makaronowe pasma uparcie opierały się próbom pokrojenia i w końcu musiałam ulec, wyjąć farsz, wyskrobać ze skórki dyniowy makaron i jeszcze raz wszystko razem odgrzać na patelni.
Mała wpadka nie wpłynęła jednak na całokształt dania. Zachwyciłam się połączeniem grzybów i kaszy gryczanej, do której ciągle jakoś nie do końca jestem przekonana (wyjątkiem są ciasta gryczane - te uwielbiam). Do grzybów kasza, i to ta palona, mocniejsza w smaku, pasuje idealnie, więc historia skończyła się pomyślnie, a przepis wstawiam w dwóch wersjach, do wykorzystania w zależności od tego co akurat macie pod ręką i czy jesteście tego pewni na 100%.

sobota, 23 marca 2013

QUINOA Z CUKINIĄ

Odkryłam w końcu sposób na pietruszkę, który niesie ze sobą dalsze możliwości eksperymentowania. Bo ja z pietruszką jakoś zaprzyjaźnić się nie mogę, chociaż doceniam czasem jej obecność w napojach, wywarach, nawet w plackach jest ok. Jednak jako świeżą posypkę zup czy warzyw, znacznie chętniej wybieram kolendrę, którą uwielbiam.
A w tym daniu znalazł się cały pęczek natki pietruszki, co uważam za swój sukces. Drugim sukcesem okazał się fakt, że tej pietruszki się nie czuło w trakcie konsumpcji. A wystarczyło tylko pietruszkę podsmażyć.

poniedziałek, 14 stycznia 2013

KASZA JAGLANA SŁONO-SŁODKA

Na blogach mnóstwo jest przepisów na pyszne risotta, wielokrotnie na nie trafiałam i ślinka mi ciekła na ich widok. Cóż z tego, kiedy ryżu jeść nie powinnam, mam lekką nań nietolerancję. Żal mi jednak było zawsze tylu apetycznych przepisów nie do wykorzystania. Długi czas miałam więc problem. Dopóki nie wpadłam na to, że zmiana ryżu na kaszę jaglaną tak naprawdę niewiele zmienia. Czasem wręcz działa na korzyść. Od tej pory tego się trzymam i już parę razy udało mi się to z dużym sukcesem.
Tak było i tym razem, obiecujący przepis znalazłam na blogu jadłonomia, i uznałam że kasza jaglana powinna się sprawdzić. Pozostałe zmiany wynikły z mojej niecierpliwości, bowiem byłam niemożliwie głodna i zamiast skoczyć do warzywniaka, zrobiłam danie z tego co miałam pod ręką.
To dobra kasza również na śniadanie, bo szybko się robi i nie wymaga wielkiej przytomności umysłu.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

DYNIOWA ZAPIEKANKA Z KASZĄ JAGLANĄ

Dostałam kolejne zaproszenie do Liebster Blog od Kasi i jest mi niezmiernie miło, tym bardziej, że jest to zaproszenie od weganki. W spotkaniach z ludźmi najbardziej lubię właśnie to, że niezależnie od osobistych preferencji i różnic można się nawzajem inspirować. Ja też buszuję głównie w blogach wegańskich, pomimo tego, że rzadko bardzo, ale mięso i ryby jadam. Fascynuje mnie też nieustająco kuchnia witariańska, chociaż wiem, że nigdy się na nią nie zdecyduję. To nie przeszkadza mi doceniać jej zalety i kreatywność. Dzięki temu odkryłam również niesamowitą ilość różnych nowych owoców i warzyw, o istnieniu których nawet nie wiedziałam do tej pory. No i w ten sposób robienie jedzenia w dalszym ciągu mnie nie nudzi.
Ponieważ już raz odpowiadałam na pytania, było to dla mnie trudne, a kolejnej porcji nominacji już naprawdę nie wymyślę, na tym poprzestanę.
A dziś kolejna porcja DYNI.
Narobiłam tego puree dyniowego tyle, że ciężko mi wstawiać jakieś inne przepisy. I kto by pomyślał. Nie uważam się za jakąś fankę dyni. mam do dyni duży dystans i czasami dyniowe przepisy okazują się wielką klapą. Wszelkie papkowate musy dyniowe na słodko są dla mnie wręcz niejadalne. A na słono czasem dynia jest absolutnie bez smaku. Ale nie ten przepis. Kasza prodżekt jak zwykle rządzi. Tylko proporcje trochę zmieniłam.

wtorek, 20 listopada 2012

CZOSNKOWE KASZOTTO Z DYNIĄ I MAKIEM

Pomysł podpatrzyłam na blogu Kuchnia wegetariańska. Robiłam wcześniej ściśle według przepisu jako risotto. Ale że teraz ryż zostawiam sobie tylko na okazje restauracyjne, w domu raczę się raczej kaszami. I trochę pozmieniałam też proporcje przepisu. To jedno ze smaczniejszych dań z dynią, do której ciągle, pomimo wielu udanych prób mam duży dystans. I z kaszą jaglaną wyszło świetne, wcale nie gorsze niż ryżowy oryginał. Może dlatego mi tak smakuje bo jest mocno czosnkowe, a ja czosnek uwielbiam. Ale jeśli ktoś nie jest fanem, może czosnku dać mniej. Mak dodaje fajnej struktury i wszystko razem świetnie współgra. Bardzo smaczne.

poniedziałek, 12 listopada 2012

KASZA JAGLANA Z MARCHEWKĄ

Przepis świeży, niedawno zamieszczony na blogu Kasza Prodżekt, nie mogłam mu się oprzeć. Wiem nie od dziś, że quinoamatorka to absolutna specjalistka od pysznych, aromatycznych kasz jaglanych, choć oczywiście nie tylko. Serdecznie jej za te wszystkie przepisy dziękuję.
Ty razem też nie zawiodłam się.
To przepyszna kasza na słodko, ze słodkich kasz chyba moja odtąd ulubiona. Zresztą moja ulubiona kasza na słono też pochodzi z tego bloga. Moich zmian niewiele - w zasadzie odjęłam tylko krowie mleko, wydaje mi się, że mogło to nawet zadziałać na plus, kaszę zrobiłam w dwóch wersjach.