Pokazywanie postów oznaczonych etykietą raw. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą raw. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 listopada 2019

NAPÓJ BAZYLIOWY

Aktualnie najlepszy z moich ostatnich napitków. Robiony jako napój więc rzadki w konsystencji, ale można po prostu dodać mniej wody. Aromatyczny, kwaskowy, świeży i optymistycznie zielony.

niedziela, 29 września 2019

SMOOTHIE MARCHEWKOWO-POMARAŃCZOWE

Jedna z bardziej udanych i mile zaskakujących mikstur pitnych. Wyszło gęste smoothie,  dość ostre, z powodu dużej ilości imbiru i świeżej kurkumy. W celu osiągnięcia łagodniejszego smaku, należy wyżej wymienionych dodać odpowiednio mniej, ale polecam użyć świeżej kurkumy i świeżego imbiru - są zdecydowanie bardziej aromatyczne.

wtorek, 3 września 2019

NA ZIELONO

Kolejny z moich koktajli, tym razem mocno zielony i mocno szpinakowy.

sobota, 24 sierpnia 2019

SEZON NA MALINY

Wybór składników nieoczywisty ale znów zadecydowały posiadane zasoby stołu i lodówki. Maliny w każdym zestawie są pyszne, z marchewką też się sprawdziły. Sporo imbiru dodałam więc najbardziej on był wyczuwalny, ale coś tak czuję, że bez imbiru też  byłoby zaskakująco dobrze.

czwartek, 15 sierpnia 2019

KREATYWNY BRAK

Najlepsze pomysły rodzą się z braku. Najgorsze też ale ten przepis do nich nie należy. Skończyły się przemyślane składniki na koktajle, na stole zostały borówki i awokado, a w lodówce szpinak. Była też marchewka ale obawiałam się o końcowy efekt kolorystyczny. Wyszło pysznie, a kolor nawet lepszy niż myślałam.

niedziela, 11 sierpnia 2019

WYZWANIE NA ŚNIADANIE

Mam nowy blender. Właściwie jest to dość stary Thermomix ale dla mnie jest to nowe doświadczenie. Noże ma nowe i w zawiązku z tym mieli wszystko jak się patrzy. Na razie jestem zachwycona i robię sobie od kilku dni owocowo-warzywne koktajle. Mam też gigantyczny kufel, w którym taki koktajl akurat się mieści. Obiecałam sobie, że codziennie dzień będę takowym zaczynać. Zobaczymy.

niedziela, 3 grudnia 2017

NIE-PRZEPIS NA RZEPĘ

Trudno to coś nazwać przepisem ale takie coś zrobiliśmy z czarnej rzepy. I było pyszne. Zjedliśmy.

wtorek, 26 lipca 2016

PASTA Z CUKINII

Miałam dziś wrzucić przepis na lody. Ale ze względu na burze, choć jest cały czas ciepło, jakoś nie ma się ochoty na lody. To wrzucam przepis na pastę z cukinii, jako przepis uniwersalny na wszelkie pogody. Jak jest zimno - zjemy ją z ciepłym makaronem. W słoneczne dni dodamy ją do warzyw z grilla. Lub po prostu posmarujemy nią kanapki.
Zmodyfikowany przepis z bloga Potrawy półgodzinne.

piątek, 24 czerwca 2016

DWIE PYSZNE PASTY Z AWOKADO

Surowo i pysznie na upały. Jeść się nie chce, a tym bardziej nie chce się stać przy kuchni. W takiej sytuacji najlepiej sprawdzi się awokado. Pasty z awokado to moja miłość, tylko tak trudno kupić dobre, dojrzałe awokado. Bo niezbyt dojrzałe popsuje każdą przyjemność. Z moich doświadczeń wynika, że łatwiej o dojrzałe w przypadku awokado haas - takich ciemnych z chropowatą skórką. Tak więc jeśli tylko macie dobre awokado, to nie wahajcie się, te pasty pokocha każdy.

poniedziałek, 7 marca 2016

KAKAOWY KREM Z NERKOWCÓW - bez cukru

W natłoku pracy mam ostatnio czas tylko na proste przyjemności. Ciasta, ciastka, bardziej wyrafinowane słodkości, odeszły na chwilę na dalszy plan. Kiedyś powrócą, ale na razie stawiam na szybkość i prostotę, typu wrzuć składniki, zmiksuj i zjedz. Krem z nerkowców to szalenie prosta i przyjemna przekąska. Na dodatek pyszna i bezcukrowa - jedyna słodycz to banan.

czwartek, 4 lutego 2016

MIECHUNKA PERUWIAŃSKA

Miechunka peruwiańska, jagoda inkaska, rodzynek brazylijski, w sklepach widziałam zastosowaną nazwę łacińską - physalis. To wszystko określenia rośliny o niezwykle efektownych owocach, pochodzącej z terenów Boliwii, Kolumbii  i Peru. Roślina należy do rodziny psiankowatych, a jej owoce są nie tylko śliczne ale również niebywale smaczne. To za mało żeby ją chcieć wypróbować? W takim razie dołóżmy do tego spore wartości odżywcze i zdrowotne. To chyba najlepsza rekomendacja, przy najbliższej okazji weźmy do domu i sprawdźmy jak smakuje.

sobota, 26 września 2015

ALTERNATYWNY MARCHEWKOWIEC

Jesienne ciasto kojarzy mi się z marchewkowcem. Więc zróbmy jesienny marchewkowiec ale zupełnie inaczej niż dotychczas. Ciasto jest surowe, bez pieczenia, składa się głownie z nerkowców i surowej marchwi. Można w nim wykorzystać domowe mleko migdałowe opisane w poprzednim poście. Ciasto wyszło zwarte, w smaku dość delikatne i wszystkim testerom (około 5 osób) bardzo smakowało. Nie było bardzo słodkie, więc jedliśmy je z domowymi dżemami. Wykorzystałam przepis z bloga Jadłonomia, między innymi zwiększając znacznie udział marchewki. Dodałam też olej kokosowy żeby mieć pewność co do zwartej konsystencji ciasta.

środa, 12 sierpnia 2015

ŚNIADANIE DLA OCHŁODY

Bez zbędnego rozpisywania się w upale: burak, maliny, kakao i mleko kokosowe. Niby ryzykowne zestawienie a jakie pyszne. Moje upalne śniadanie, czasem obiad i kolacja. I smaczny deser jeśli odrobinę dosłodzić (czego w celach śniadaniowych nie robię).

sobota, 8 sierpnia 2015

PO PROSTU KALAFIOR

Dzięki upałom przypomniałam sobie, że bardzo lubię surowy kalafior. Naprawdę, jeśli ktoś nigdy nie próbował, powinien natychmiast ten brak uzupełnić. My w domu to czasem nawet po prostu wyskubujemy różyczki z całej główki czekającej na ugotowanie. Dziś prosta surówka, ale z gatunku takich mocniej doprawionych, w odróżnieniu od poprzedniej sałatki, bardziej tradycyjnej. Nieustająco zachwyca mnie też wygląd tych surówek. Jedne z najefektowniejszych jakie widziałam.

czwartek, 23 lipca 2015

JEDZENIE NA LATO - PESTO

Pesto to znakomity wynalazek na lato. Czemu ja tak późno na to wpadłam i czemu tak zwlekałam z jego zrobieniem. Może wydawało mi się że służy głównie do makaronu a mnie z makaronem nie bardzo jest po drodze. Ale przecież z grillowanymi warzywami, czy nawet zwykłą kaszą jaglaną może być też pyszne. Odkąd to odkryłam, pesto robię stale, zwłaszcza że przygotowanie jest błyskawiczne i banalne, a dorzucać można każdą zieleninę jaka tylko przyjdzie do głowy albo zalega w lodówce.

sobota, 18 lipca 2015

NAJLEPSZA SURÓWKA Z RZODKIEWKI

Rzodkiewki są pyszne, fakt to niezaprzeczalny i zazwyczaj zjadam je po prostu umyte, w całości. Jednak moim zdaniem starta rzodkiewka niebywale zyskuje. A już zestaw rzodkiewka i imbir to chyba najlepsze co w tym temacie można zrobić. Przepis na prościutką sałatkę pochodzi z bloga Jadłonomia, u mnie sałatka była bez mięty i faktycznie wylizywałam miskę, tak jak to autorka przepowiadała w swoim wpisie.

poniedziałek, 6 lipca 2015

TRUSKAWKOWY KISIEL Z CHIA

To mój sposób na jedzenie w sezonie truskawkowym i w upały. Bez gotowania, bez długiego przyrządzania, lekkie, odżywcze i chłodne. To jednocześnie moja ulubiona ostatnio forma nasion chia, które potrafią być czasem mdłe w smaku. Tutaj smak truskawek jest dominujący a kisielowa konsystencja łagodna dla żołądka. Po odpowiednim dosłodzeniu danie może również służyć za deser, w celach śniadaniowych raczej go nie dosładzam.


czwartek, 2 lipca 2015

SUROWE BATONY BAKALIOWE

Długo dojrzewałam do tych batonów, oj długo. A teraz zupełnie nie wiem dlaczego. Wydawało mi się, że trudno się je robi i że mój malakser może temu zadaniu nie podołać. Błąd, skoro mój malakser dał radę, to każdy sobie poradzi. Wydawało mi się, że to tylko zmiksowane orzechy i owoce suszone, to co może być w nich atrakcyjnego. Przez długi czas w chwilach kryzysu poprzestałam więc na zjadaniu garściami orzechów i zagryzaniu rodzynkami i żurawiną. Drugi błąd, te batony są pyszne!! To zupełnie nie to samo co orzechy i rodzynki osobno. Poza tym można zrobić ich więcej a zjeść się aż tak dużo na raz nie da, zostaje więc w lodówce zapas przekąsek na kryzysowe chwile. Same zalety. Spróbujcie.
Jadłam też podobne batony gotowe ze sklepu ale nie ma porównania, te są po prostu znacznie delikatniejsze i smaczniejsze.

niedziela, 21 czerwca 2015

SMOOTHIE Z AWOKADO I MATCHA

Tak rzadko udaje mi się znaleźć w sklepie dojrzałe awokado. Bo takie, które w sklepie jet twarde jak kamień a dojrzewa w kuchni na stole, nie nadaje się według mnie. Często zdąży się zepsuć zanim zmięknie, a nawet jeśli zmięknie zdrowe, to ani smakiem ani konsystencją nie umywa się do takiego idealnego. Jeśli już takie awokado znajdę, to wtedy z reguły nie umiem się zdecydować co z nim począć. Czy pasta warzywna, czy słodka tarta czy krem. Wszystko pyszne, wszystko by się chciało na raz. A awokado tylko jedno lub dwa. No więc dziś coś pośredniego między kremem a smoothie. Awokado, banan, herbata matcha i mleko kokosowe. Pierwszy raz dodałam mleko kokosowe i nie zawiodłam się. Nadało miksturze niesamowitą puszystość. I w ogóle nie trzeba było dosładzać - krem był idealny w smaku i w konsystencji.
Poprzednie moje napoje z awokado i matcha tutaj i tutaj.


sobota, 18 kwietnia 2015

ŚNIADANIE "SUPERFOODS"

Czyli znów kosmiczne wymysły. Ale nie na co dzień przecież, nie zamiast innej żywności, tylko jako miły bonus od czasu do czasu, wisienka na torcie. Z ciekawości je czasem kupuję, a potem okazuje się, że przydają się i mają swoje zalety. Okazjonalnie używane starczają mi nieraz na długo.
Dziś ziarna chia - są u nas coraz popularniejsze i łatwiej dostępne a co za tym idzie tańsze. Można je dodawać do potraw w celu zagęszczania i zlepiania zamiast siemienia lnianego, ale można też z ich pomocą zrobić szybkie surowe śniadanie. Namoczone puchną kosmicznie, więc niewielka torebka starczy na długo. Do tego herbata matcha, niepozorny zgniłozielony proszek, który ponoć ma niesamowite właściwości - pobudza, uspakaja, zmniejsza stres, zawiera niesamowitą ilość antyoksydantów. Nie umiem powiedzieć na ile to prawda a na ile chwyt reklamowy, ale matcha jest smaczną zieloną herbatą a oprócz tego można ją dosypywać wszędzie - do ciast, do koktajli, do puddingów, również na surowo, nie musi być zaparzana.
Inne moje wpisy z chia i matcha to koktajl matcha i pudding chia.
Dzisiejszy pudding znalazłam na blogu choosing raw.